Skocz do zawartości

admin

Administrators
  • Zawartość

    176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana admin w dniu 24 Kwiecień 2018

Użytkownicy przyznają admin punkty reputacji!

Reputacja

2 Neutral

Doświadczenie

  • Focę, knocę, maluję i rzeźbię, lecz zawsze się staram ;)
    Amatorsko
  • Zakres prac
    Malarstwo

Moja pasja, mój świat

  • Dziedzina
    Portret
    Akt
  1. admin

    Jan Nowak

    Standardowe przejście Lorem Ipsum, używane od 1500 roku "Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud sprawowanie ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo konsekat. Duis aute irure in it velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum. ” Sekcja 1.10.32 „Finibus Bonorum et Malorum”, napisany przez Cycerona w 45 rpne „Sed ut fociciatis unde omnis iste natus error sit voluptatem accusantium doloremque laudantium, totam rem aperiam, eaque ipsa quae ab illo wynalazca zweryfikowany i quasi architekt beatae vitae dicta sunt explicabo. co za tym idzie, co powinieneś zrobić, to co musisz zrobić. Neque porro quisquam est, qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit, sed quia non numquam eius modi tempora incidunt ut labore et dolore magnam aliquam quaeniam ad minimat. , quis nostrum Exercitationem ullam corporis suscipit laboriosam, nisi ut aliquid ex ea commodisequatur?vel illum qui dolorem eum fugiat quo voluptas nulla pariatur? " Tłumaczenie H. Rackham z 1914 r poza tym, aby uzyskać z tego jakąś przewagę? Ale kto ma prawo do winy u mężczyzny, który decyduje się cieszyć z przyjemności, która nie ma irytujących konsekwencji, lub która unika bólu, który nie powoduje wynikającej z tego przyjemności? ” Sekcja 1.10.33 „de Finibus Bonorum et Malorum”, napisany przez Cycerona w 45 rpne „At vero eos et accusamus et iusto odio dignissimos ducimus qui blanditiis praesentium voluptatum deleniti atque skorumpowany quos dolores et quas molestias wyjątkowy sint occaecati cupiditate non Provient, similique sunt in culpa qui officia deserunt mollitia animi et idumum est est idum labum. jest bardzo łatwy w użyciu i pozwala na szybkie rozróżnienie, a mianowicie, że jest to możliwe, jeśli nie jest to możliwe, ponieważ jest to możliwe, jeśli jest to możliwe, jeśli nie jest to możliwe, jeśli nie jest to repelendus. ut et voluptates repudiandae sint et molestiae non recusandae. Itaque earum rerum hic tenetur a sapiente delectus, ut aut reiciendis voluptatibus maiores aliassequatur aut perferendis doloribus asperiores repellat. " Tłumaczenie H. Rackham z 1914 r „Z drugiej strony potępiamy sprawiedliwym oburzeniem i nie lubimy ludzi, którzy są tak oczarowani i zdemoralizowani urokami chwili, tak zaślepieni pragnieniem, że nie są w stanie przewidzieć bólu i kłopotów, które muszą się pojawić; wina należy do tych, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków z powodu słabości woli, co jest równoznaczne z powiedzeniem poprzez kurczenie się od trudu i bólu. Te przypadki są całkowicie proste i łatwe do rozróżnienia. W wolnej godzinie, kiedy nasza moc wyboru jest nieograniczona i gdy nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy mogli robić to, co lubimy najbardziej, należy z zadowoleniem przyjąć każdą przyjemność i uniknąć każdego bólu, ale w pewnych okolicznościach i z powodu roszczeń związanych z obowiązkami lub zobowiązaniami biznesowymi często zdarza się, że przyjemności muszą zostać odrzucone i irytujące akceptowane.Mądry człowiek w tych sprawach zawsze przestrzega tej zasady selekcji: odrzuca przyjemności, by zapewnić sobie inne większe przyjemności, albo znosi cierpienia, aby uniknąć gorszych cierpień ”.
  2. W Mezopotamii nagość nie była tabu, jak podają źródła był to kraj seksualnej i kosmetycznej rozpusty. Rolnicy pracowali w polu bez ubrań, kobiety eksponowały swoje piersi na ulicy. Ciekawe było to, co wolno, a czego nie wolno było odsłaniać. Niegdyś pokazanie fragmentu nogi, choćby kostki, było niezwykle śmiałe, natomiast odsłanianie dekoltu było w porządku dziennym. Cenionym zawodem wśród kobiet był zawód kurtyzana. Kapłanki uprawiały go w imię kultu i były z tego powodu dumne. Zakazem, który na nie spoczywał było posiadanie dzieci. Jeśli więc taka kobieta zaszła w ciążę, była najczęściej karana śmiercią. Pozostałe, które nie zajmowały się nierządem, zakrywały głowę welonem lub nosiły szpiczaste czapeczki. Prostytutki nosiły loki ozdobione perłami, wstążkami i cekinami. Nagość rządziła się tu swoimi prawami. Nierządnicę można było zakupić na targu. Cena była wyższa im grubszą kobietę sprzedawano. Chude niewolnice warte były przysłowiowego grosza. Ciało było poddawane ocenie.
  3. admin

    Akt a kicz

    Następną fazą rozmyślań na temat poprawności w fotografii aktu jest kicz. Definicja kiczu mówi o brzydocie i lichości oraz małej wartości artystycznej. Jednak bywał on n celowo wykorzystywany w twórczości jako forma przekory i zaprzeczenia akademickim standardom. Jednym z pierwszych przejawów tego rodzaju podejścia do sztuki był dadaizm i pop-art, którego najwybitniejszym przedstawicielem był Andy Warhol. Współczesne plastikowe kicze zdjęciowe przedstawiają w prosty sposób erotycznie pobudzające, roznegliżowane nagie dziewczyny i nagich mężczyzn. Nie zapominajmy jednak, że to co dzisiaj zostało nazwane kiczem, jutro może być nowym trendem w sztuce. Przykładem mogą być amerykańskie czy też francuskie pocztówki z pin-up girls – kiedyś uważane za kiczowate elementy masowej kultury służące jedynie żołnierzom w Wietnamie, dzisiaj sprzedawane są na aukcjach dla kolekcjonerów za niewiarygodne pieniądze. Rewelacyjnie dobrane kiczowate stylizacje na lata 50., scenografia czy plener w połączeniu z nagością składają się na znakomite, kolorowe i czarno-białe zdjęcia, które dowodzą ogromnych umiejętności oraz znakomitego warsztatu. Kicz jest określeniem silnie pejoratywnym i często kontrowersyjnym. Samo określenie powstało ok. 1870 roku w monachijskich kołach malarskich i pierwotnie dotyczyło tylko obrazów. Bywa, że kicz wykorzystywany jest w celach komercyjnych, gdyż twórczość schlebiająca popularnym gustom zwykle łatwiej się sprzedaje niż dzieła nowatorskie, zaskakujące widza czymś dotąd nieznanym. Przykładem ukazywania prze­ry­so­wa­nych, te­atral­nych, sur­re­ali­stycz­nych pro­wo­ku­ją­cych zdję­ć był David La­Cha­pel­le, uważany przez niektórych krytyków za króla kiczu. Jego fotografia zbu­do­wa­na jest na es­te­ty­ce surrealizmie i campie. Prze­rost formy, gro­te­ska i me­lo­dra­mat w po­łą­cze­niu z glamourem, wiel­ką modą, neo­no­wy­mi ko­lo­ra­mi oraz do­pra­co­wa­ną w naj­mniej­szym de­ta­lu sce­no­gra­fią budzi szereg emocji od rozczarowania do podziwu. Dla jednych zdjęcia są kiczem, dla drugich mogą oznaczać wielowymiarowy pogląd na rzeczywistość, w której żyjemy. Sława, bogactwo, cukierkowy świat i teatralne inscenizacje służą do przedstawienia ciemnego obrazu popkultury. Historia o świecie konsumpcji, destrukcji, religii, seksualności, nierównościach społecznych i wojnie jest kolorowo ukazywana, ale wcale nie kojarzy się z sielanką. Pewne jest to, że LaChapelle bawi się stereotypami i prowokuje. Cyfrowa ewolucja sprawiła, że fotografia aktu stała się dostępna praktycznie dla każdego. Kiedyś godnymi miana artysty byli ludzie wszechstronni, tworzący w sposób przemyślany, przełamujący kolejne bariery, nowatorscy i walczący ze stereotypami. Niebywały talent szedł w parze z ciężką pracą. Niestety, zmiany w zbiorowej świadomości potoczyły się w XX wieku w kierunku, który wyrządził sztuce i samym artystom olbrzymią krzywdę, a szczególnie fotografii. Przy ułatwionym dostępie do narzędzi i pozornej łatwości wykonania dobrego zdjęcia stała się ona przerysowanym przykładem wszystkiego, co jest nie tak ze sztuką w XXI wieku, a więc stała się kiczem.
  4. admin

    Akt a pornografia

    Piękne ciała modelek i idealni modele zdecydowanie wpływają na podświadomość odbiorców. Z jednej strony chętnie przyjmowane zdjęcia przez społeczeństwo, tak samo z drugiej strony bywają negowane i utożsamiane z rozpustą, a nawet pornografią. W zasadzie można przyjąć, iż są to dwa zupełnie oddzielne tematy i nie sposób ich porównać. Jednakże w tak zróżnicowanym społeczeństwie pod względem wykształcenia, pozycji społecznej czy też świadomości seksualnej te różnice mogą się zacierać i może to już nie być tak oczywiste. Najgorszy w całym skandalu, jeśli taki wybucha jest brak wiedzy ze strony odbiorców. Zanim ktoś zacznie oczerniać czyjąś twórczość musi zaznajomić się z odpowiednią wiedzą oraz podjąć chęć zrozumienia tematu. Wiadomą sprawą jest, że nie można ignorować faktu istnienia pornografii. Czasami sami twórcy aktu balansują na cienkiej granicy, celowo prowokują odbiorców do przedstawiania prawdy lub własnego postrzegania rzeczywistości. Fotografia jest sztuką opartą na widzeniu, ale dzięki rozbudowanej formie zmusza do merytorycznej analizy zdjęcia. Pornografia jednak nie dotyczy tylko zdjęć, istnieje od dawna w wielu innych dziedzinach sztuki literatura, rysunek, rzeźba itp. W dyskusjach dotyczących pornografii największe kontrowersje budzi zazwyczaj kwestia zgodności z prawem. Niektóre przypadki dopuszczają ukazywanie jej w ograniczonym kręgu osób lub w wyznaczonych do tego celu miejscach, jak np. sex shopy i nie stanowią naruszenia prawa. Największe kontrowersje dotyczą udziału osób małoletnich oraz dopuszczalności sceny przemocy seksualnej. Sytuacja prawna pornografii jest silnie zróżnicowana w zależności od kraju lub regionu.
  5. Oficjalne narodziny fotografii datuje się na 1839 rok, kiedy to fizyk Dominique Francis Arago na posiedzeniu Francuskiej Akademii Nauk ogłosił wynalazek dagerotypii. Metoda ta, polegała na naświetlaniu w camera obscura srebrnej płytki. Ze względu na niską światłoczułość tych materiałów na pierwszych zdjęciach znalazły się głównie krajobrazy, martwe natury i architektura. Nie trzeba było jednak długo czekać na akty, bowiem pierwsze z nich pojawiły się rok po oficjalnym wynalezieniu tego cudu. Dagerotypistów interesowało fotografowanie ludzi i ich ciał. Nie było to wcale takie proste jakby się dziś mogło wydawać. Naświetlanie trwało zwykle około 20-minut, aby model się nie poruszył, stosowano specjalne podpórki do podtrzymywania głowy podczas pozowania. Jednym z pierwszych twórców aktów fotograficznych był Noël Paymal Lerebours. Jego pierwsze dagerotypy pochodzą z 1840 roku. Wczesne fotografie aktu nie były tylko odwzorowaniem czy namiastką malarstwa, miały bowiem na nie wyraźny wpływ. Używali ich nawet tak wielcy artyści jak Eugene Delacroix. Fotografowie robili w swoich studiach zdjęcia nagich modelek, po czym sprzedawali je malarzom, którzy nie musieli płacić dodatkowych kosztów za cały dzień pozowania. Fotografia aktu narodziła się w epoce wiktoriańskiej, gdy panie chodziły odziane od stóp do głów. Więc tym bardziej nagie zdjęcia, szczególnie kobiet były mocno pożądane przez mężczyzn. W malarstwie powstawały dzieła o tematyce religijnej, których tematyka usprawiedliwiała nagość, natomiast fotografia stosowała kompozycje i układy naśladujące pierwowzór w obrazach i rzeźbach. Wraz z upływem lat trendy się zmieniły. Fascynacja Dalekim Wschodem sprawiła, że w fotografii coraz częściej zaczęły pojawiać się elementy orientalne, co więcej, popularną praktyką stało się fotografowanie ciała ze względu na nie samo. Początkowo tłem były pomieszczenia salonu, dopiero po kilkudziesięciu latach zaczęto wychodzić na zewnątrz. Artyści zaczęli korzystać z możliwości jakie daje fotografia. Stare akty nie przypominają dzisiejszych okładek magazynów, ale są godne uwagi. W latach 50 tych popularną gwiazdą aparatu była Marilyn Monroe, która już w 1949 roku zaczęła pozować nago jako modelka. Zdjęcia zakupione w 1953 roku przez H. Hefnera trafiły do pierwszego numeru Playboya. Postać Monroe wytyczyła nowe trendy w pojmowaniu seksapilu – powstał ideał kobiety. Nadeszły zupełnie nowe czasy dla fotografii, nagości i erotyzmu. Nagość kobiety lub mężczyzny, z pięknym charakterystycznym światłem, w dobrym klimacie, przekazujący pewną informację od autora to właśnie akt artystyczny. Wielkie produkcje kampanii reklamowych czy największych magazynów na świecie przemycają elementy nagości do świata publicznego. Jak się okazuje jest to dobry motyw na szybkie zwrócenie uwagi widzów. Kolorowe, dobrze przygotowane zdjęcia w procesie postprodukcji - retusz, szparowanie oraz poprawianie niedoskonałości mają ogromny wpływ na sprzedaż produktów. Dobrze zrealizowane artystyczne projekty są chętnie oglądane przez znawców tematu. Z pewnością i takie zdjęcia są wartościowe i wymagają od autorów ogromnej wiedzy i znakomitego warsztatu. Są momenty, kiedy nagość całkowita nie jest potrzebna, kiedy zakrywanie intymnych części ciała powoduje, że wprowadzenie przez artystę pewnej tajemnicy, zmysłowości lub nieoczywistości. Pozostawia znak zapytania, na który odpowiadają sami widzowie. Są portrety, w których nagość odsłania charakter fotografowanej postaci, opowiada historię czy odkrywa tajemnice jej wnętrza. Nagość nie zawsze jest na pierwszym planie. Może być wypełnieniem lub uzupełnieniem obrazu. Jeśli chodzi o fotografię glamour główną rolę na zdjęciu odgrywa prezentowana osoba, która może być przedstawiana w romantyczny lub seksualnie pociągający sposób. Glamourowy portret z dobrym światłem i ciekawie ustawionym ciałem to z pewnością dzieło wymagające wielu godzin pracy, nie tylko samego fotografa, ale dodatkowo różnych osób m.in operatorów światła, stylistów, wizarzystów, grafików, choreografów, czy fryzjerów. Widzowie bardzo lubią takie zdjęcia. Kupują je wydawcy kolorowych magazynów. Same modelki dość często proszą o dobrą postprodukcję i retusz. Zdarza się, że zdjęcia padają ofiarą krytyki za nienaturalność i wręcz oszustwo ze strony producentów sesji. Dość często na forach internetowych lub w złośliwych komentarzach pod zdjęciami można przeczytać o plastiku (efekt retuszu), silikonowych piersiach modelek czy botoksowych ustach. Tego typu fotografia ukazuje piękno kobiecego ciała, a że nienaturalne i wyidealizowane, to już jest inna sprawa. Ludzkie ciało jest idealnym przedmiotem fotografii od samego jej początku. Ubrane czy rozebrane daje nieograniczone możliwości przekazu. Czasami jest zdjęcia ukazywane są w poważny, elegancki sposób innym razem w groteskowy i kiczowaty, ale ciągle stanowią źródło ciekawości i ekscytacji. Fotografia daje możliwość ukrywania wad ludzkiego ciała oraz ukazywania największych jego zalet. Francuz Felix-Jacques Moulin także zasłynął z robienia aktów. Założył swoje studio fotograficzne w 1849 roku na Montmartre. Miał szansę na zbicie gigantycznego majątku, ale niestety, nie było mu to pisane. Pomimo sympatii ówczesnych malarzy, często inspirujący się jego fotografiami sąd uznał jego twórczość za zbyt obsceniczną i zakazał jej rozpowszechniania. Nawet kara więzienia nie powstrzymała Moulina przed kontynuowaniem swojej działalności. Nadal robił zdjęcia aktów, tyle że sprzedawał je znanym sobie odbiorcom. Ciekawy cykl składający się z 32 aktów stworzył Jean Louis Marie Eugene Durieu, na których inspiracje czerpał malarz Delacroix. Jedna z fotografii Akt od tyłu trafiła na okładkę książki "La photographie, histoire d'un art", której autorem był Jean-Luc Daval. Po tej publikacji praca malarza i fotografa stała się popularna i była wielokrotnie prezentowana na wystawach. Niewątpliwie to fotografii zawdzięczamy odejście od idealizacji, upiększania ciała a przez to szczerość i naturalność przedstawień. Pionierem w uchwyceniu ruchu aktu w fotografii był także Helmut Newton. Jego zdjęcia niewątpliwie stanowią rewolucję dla kategorii aktu. To coś, czego nigdy wcześniej nie było - zmysłowość połączona z ekspresją. Niemiecki fotograf był bowiem zafascynowany kobiecością. na swoich zdjęciach dawał wyraz temu, że czuje się zdominowany przez kobiety, że to one mają nad nim władzę, a tym samym, że przewyższają one mężczyzn bynajmniej nie tylko ze względu na urodę. W XX wieku fotografia stała się sztuką równoprawną z malarstwem. Przyczynił się do tego Man Ray, amerykański malarz. Przyjechał on do Paryża i włączył się w tamtejsze życie artystyczne. Jego muzą stała się artystka Kiki de Montparnasse. Zajął się jej fotografowaniem i zyskał duże uznanie, szczególnie na uwagę zasługuje akt przedstawiający siedząca kobietę z turbanem na głowie, pokazaną od tyłu, której widać jedynie jej plecy i głowę. Drobnym surrealistycznym akcentem są namalowane na plecach modelki dwa otwory rezonansowe, takie jak mają skrzypce i wiolonczela. Zwężenie talii i zaokrąglenie bioder rzeczywiście przywodzi na myśl instrument muzyczny. Poza i sam tytuł nawiązuje do dzieła Wielkiej kąpiącej się Ingresa. Artystę bardziej niż piękno ciała interesowała jednak forma i oryginalność jej pokazania. Man Ray, podobnie jak liczna i wielonarodowa grupą artystów z kręgu surrealizmu i dadaizmu, przełamywał tabu i schematy, krępujące dotąd sztukę. Niekwestionowanym pionierem fotografii erotycznej w Polsce był Władysław Pawelec – artysta fotograf, który przez ponad 30 lat zajmował się portretem i aktem kobiecym. Zostawił po sobie spadek bardzo intymnych opowiadań o kobietach, o ich pragnieniach, marzeniach i snach, ale także o ich cielesnej urodzie. Jego tworzywem stało się zarówno to co widzialne, jak i przede wszystkim to, co niewidzialne, a co buduje klimat, atmosferę, aluzje, niedopowiedzenie. Wyróżnia się go spośród wielu innych fotografów aktu. Droga, jaką przebył w swej karierze fotografa nie była prosta. Początkowo podjął studia medyczne, pracował w laboratoriach i instytutach badawczych przemysłu farmaceutycznego. W tamtym czasie zapoznał się z metodami fotografii naukowej w szerokim zakresie - do zdjęć przy pomocy mikroskopu elektronowego. Dość wcześnie ujawniły się jego zainteresowania portretem i aktem kobiecym. Jak wspomina artysta - w wyborze tej specjalności pomogła mu wrodzona łatwość w porozumiewaniu się z płcią żeńską. Kolejnym wielkim twórcą aktów polskich jest Wacław Wantuch. Traktuje nagie ciało kobiety jak piękną formę, doszukuje się geometrii i abstrakcyjnego kształtu. Z wykształcenia jest rzeźbiarzem, ale mimo to po mistrzowsku posługuje się aparatem. To co najbardziej zachwyca to trójwymiarowość ciała kobiety. Stworzył siedemdziesiąt wystaw i trzy albumowe bestsellery, stanowiące kanon czarno-białego aktu polskiego w XXI wieku. Jego dzieła są doskonałe przez nieomylne wybranie fragmentów nagiej kobiety, aby uzyskać zamierzony cel. Sens jego fotografii tkwi w szczegółach. Kolor tak naprawdę nie ma znaczenia. Polscy fotografowie aktu od wielu lat są w ścisłej światowej czołówce fotografów światowych. Tak jak w wielu innych dziedzinach także w fotografii artystycznej Polacy mają silne swoje przedstawicielstwo. Nasi rodacy wyróżnieni nagrodą FIAP to m.in: Andrzej Borys, Mieczysław Cybulski, Łukasz Gurdak, Zygmunt Kozimor, Andrzej Krynicki, Paweł Matyka, Wacław Nowak i Zbigniew Stokłosa. Akt to nieśmiertelny i od zawsze mający swoich wielbicieli temat w sztuce. Wszedł do fotografii bocznymi drzwiami. Zdjęć nagich modelek używali jako pomocy malarskiej najwięksi mistrzowie. Oczywiście bardzo szybko wydostał się z malarskich pracowni i trafił przed oczy publiczności. Do dziś akt pozostaje jednym z bardziej lubianych i fascynujących tematów w fotografii.
  6. U Rzymian publicznym miejscem do przebywania była łaźnia. Czystość ciała, której służyły termy uchodziła za wspólnotę jedności. Wierzono, że kąpiel uszlachetnia ciało. Najważniejszą zasadą organizującą stosunki seksualne i decydującą o bezwydliwości było rozdzielanie postawy czynnej i biernej, pasywności i aktywności. Pozycja seksualna odzwierciedlała status społeczny. Taka choreografia ciał w miłości kształtowała zachowania godne, poprawne i normalne. Każdy wolny, młody mężczyzna był nietykalny. Oznacza to, że nie troszczono się o seksualność tylko o męskość. Aktowi seksualnemu towarzyszyła hieratyczna trwoga dotycząca tego - kto ulegał. Grecka nagość hierarchizowała i wyznaczałą granice, rzymska w rytuale jednoczyła i równała. Rzymianina, tak jak i chrześcijanina przerażało zmysłowe pożądanie. Chociaż powód strachu był inny. Dla pierwszego oznaczało trwogę i chaos na skutek lekceważenia konwenansów, zaburzenia hierarchii i pomieszania kategorii. Wszelka niejednoznaczność i przekraczanie granic budziły niepokój. Dla starożytnych ciało były mostem łączącym naturę i historię. Zdawali sobie sprawę, że ciało zapewnia spójność świata. W pierwszych wiekach po Chrystusie wśród dobrze urodzonych niegodne było dla mężczyzny przesadne zajmowanie się ciałem, czyli zbyt wiele poświęcenia na gimnastyce, przy stole i w łożu, ale nie mniejszą odrazę budziła ostentacyjna asceza. Prostytucja w antycznym Rzymie była kwestią powszechną. Zapotrzebowanie na tego typu usługi było ogromne i nikogo nie dziwiło. Sprzedajna miłość odgrywała w istotną rolę. Kobiety lekkich obyczajów spotykamy w tzw. mitach założycielskich. Legenda głosi, że teren, na którym powstało to państwo został zapisany w testamencie jednej z nierządnic potomków Eneasza. Również słynna wilczyca – karmicielka Romulusa i Remusa – dla niektórych badaczy historii była prostytutką. Aktywność seksualna wśród kobiet, które nie były prostytutkami dotyczyła trzech zakazów: nie wolno było uprawiać z nimi miłości przed zmrokiem, należało zadbać o odpowiednie zaciemnienie pomieszczenia, nie wolno było rozebrać partnerki do naga. Dopuszczone były pieszczoty dotykowe pod warunkiem, że czyniła je lewa ręka. Rozpustni tyrani lekceważyli te zasady i współżyli z mężatkami, dziewicami, chłopcami wolno urodzonymi, a nawet własnymi siostrami. Wiedza na temat Sparty otoczona jest aurą tajemniczości swoich instytucji. Chociaż obydwa państwa - miasta Ateny i Sparta dysponowały podobnymi koncepcjami ciała i jego fizjologii oraz gloryfikowały nagość, to zdecydowanie Sparta jest społeczeństwem wojowników, której podporządkowany jest większy kult ciała i jego doskonalenie. O wartości mężczyzny stanowiła siła fizyczna, hart ducha i umiejętności wojskowo-wojenne. U kobiet liczyła się tylko zdolność rozrodcza, lecz i one nie mniej dbały o swoją fizyczność i wzmacniały ciało ćwiczeniami, ale nikt nie ukrywał, w jakim celu im na to pozwalano - przede wszystkim rósł ich potencjał prokreacyjny. Kobietom nie było wolno walczyć na wojnie, śmierć wojownika to utrata jednostki, natomiast śmierć kobiety to pogrążenie w nicości potencjału rozrodczego, nieocenionego dla społeczeństwa, które traci swoich członków dość wcześnie, bo nie w wyniku starości i choroby tylko walki. Nieosłonięte ciało było częścią zarówno rytu, święta jak i praktycznego przygotowania do ról społecznych. Trzeba jednak pamiętać, że nagość nie była dana każdemu, ponieważ nie każdy mógł być z niej dumny. Była jednym z najbardziej widocznych w dosłownym sensie markerów nierówności społecznych.
  7. Nagość nie była powiązana z namiętnością rozumianą jako anarchia zmysłów. Starożytni Ateńczycy wysławiający nagość, pragnęli jej nadać sens fizyczny w ateńskich gimnazjonach oraz sens metaforyczny w rejonach miasta służący polityce. Walki odbywały się prawie nago, ćwiczenia również, które były przeprowadzane w miejscach publicznych. Ciało tak naprawdę było wystawiane na pokaz. Obnażona, umięśniona męska sylwetka była dla Greków oznaką siły, symbolem człowieka cywilizowanego i wyrazem solidarności. Jego znaczenie oparte było na przekonaniach dotyczących ludzkiej fizjologii. Kluczem do niej była temperatura. Starożytne twierdzenie o ciepłocie ciała wyjaśniało różnice między kobietą a mężczyzną, ludźmi a zwierzętami i obowiązywało prawie dwa tysiące lat. Gorące ciała wedle tej koncepcji były aktywniejsze, silniej reagowały na innych, były szlachetniejsze i nie potrzebowały ubrań. Obraz, który utwierdził się wyobrażeniach współczesnych pokoleń dotyczy młodego, dobrze zbudowanego, wolnego mężczyznę. To o nim są wspomnienia i duma wcześniejszych lat. On uczestniczy w dosłownych i symbolicznych przejawach reprezentowanych przez obnażone ciała, to jego doświadczenie nagości jest w nich odzwierciedlone Tak więc procesem powstania człowieka rządzi temperatura. Płód dobrze rozgrzany w początkowym stadium stanie się mężczyzną, w razie braku dostatecznej ciepłoty powstanie istota chłodniejsza, bardziej płynna i mniej kształtna czyli kobieta. Sperma jest cieplejsza od krwi menstruacyjnej, więc męskość to ruch, kości i szpik, kobiecość zaś materia, mięso i zimny tłuszcz. Energia i ciepło spermy przenika do ciała, dzięki czemu nie marznie ono i nagość mu nie szkodzi. Taka gloryfikacja nagości sprzężona z nauką o ciepłocie ciała, okazała się złożoną zasadą podziału, segregacji, nierówności i władzy wśród ludzi oraz strukturalizacji przestrzeni i nadawania praw jakie w niej mają określone ciała. Rozgraniczeniem była płeć, kobieta to ta gorsza i chłodniejsza wersja mężczyzny. Jej nagość ani nie była pożądana, ani gloryfikowana. Gimnazjon był instytucją, której celem było uporządkowanie sił zawartych w nagim męskim ciele. Uczono jak je obnażać, także w sferze seksualnej. Informowała już o tym sama nazwa - gymnos z greckiego oznacza - całkowicie nagi. Takie piękne, nagie ciało uchodziło za dar natury, ale jak wiadomo naturze trzeba było pomóc poprzez kształtowanie muskulatury, siły, sprawności, gracji i etykiety w środkowej i późniejszej fazie dojrzewania. Wierzono, że ciało człowieka da się poniekąd ukształtować jako dzieło sztuki. Jednak kodeksu seksualnego, z jego afirmacją równości, harmonii, wzajemnego uzupełnienia, które to idee przejawiały się w gestach, postawach i obnażonym ciele nie udało się odtworzyć w polityce. To jedno ze źródeł presji i sprzeczności, jakich doświadczali ludzie w owych czasach - rozłamu między pojmowaniem rozumowym a cielesną wolnością, jaki prześladował tą kulturę. W sztuce starożytnych Greków to akty męskie stanowią ideał piękna. Mężczyźni dość często paradowali w stroju Adama, zrzucali swoje togi w zaciszu własnej sypialni oraz podczas sympozjonu, czyli części uczty poświęconej rozrywkom. Nie było zwyczaju chodzić nago po mieście ani walczyć na wojnie. W większości sytuacji publicznych ubieranie się nie było nieobowiązkowe. Herosi nie byli jedynymi ludźmi rzeźbionymi i malowanymi bez szat. Odnaleziono podobne wizerunki pokonanych, umierających i zmarłych. W takich przypadkach nagość oznaczała słabość i bezradność. Bogowie i ich nadzy przedstawicieli nie pozostawiali żadnych wątpliwości co do znaczenia ich wyższości i perfekcjonizmu wynikającego z pominięcia odzienia.
  8. admin

    Fotografia aktu

    Fotografia aktu - jest to przedstawienie nagiego ludzkiego ciała w fotografii. Podstawowe czynności to: ustawienie modela, manipulacje światłem i cieniem, tworzenie atmosfery współpracy oraz podejście artystyczne. Celem fotografii aktu jest pokazanie piękna ludzkiego ciała. Nagość można wyrazić na wiele sposobów: poetycko, nastrojowo, subtelnie, odważnie, a nawet wulgarnie. Akty wywołują wśród publiczności żywe emocje, odsłaniają pragnienia, kuszą seksem, kokietują zmysły i zapraszają do intymnego świata wyobraźni. Ten najstarszy i najpopularniejszy temat fotograficzny nieodmiennie fascynuje i gwarantuje praktycznie nieograniczone możliwości kreacji. Akt nie kończy się na przedstawieniu nagiego ciała ludzkiego na zdjęciu. Nie można przyjąć tak prostego schematu myślenia, gdyż chodzi o coś więcej - artyzm. Wymaganiem szczególnym jest brak dosłowności, by ciało nie zostało odarte z tajemniczości i subtelności. Inaczej zdjęcia pornograficzne mogłyby zaliczać się do aktów, a te zupełnie nie mają nic z nimi wspólnego. Akty są specyficzną formą sztuki fotograficznej, zdarza się, że bywają odbierane w sposób dwuznaczny, niezgodny z moralnością i normami społecznymi. Rodzaje aktu: Nagość zakryta - przedstawia niekompletnie ubraną osobę, odsłaniająca jakąś część ciała. Szczegóły anatomiczne są ukryte w cieniu bądź zakryte np. tkaniną, rekwizytami czy dłońmi. Nagość niezakryta - zdjęcia ukazuje zupełnie nagie ciało modela. Bodyscape - tematem zdjęcia są wybrane części ciała modela, np. makrofotografia biustu modelki.
  9. admin

    Akt Męski

    Polimedes z Agres, 590 r. p.n.e Pierwsze posągi przedstawiające nagich mężczyzn powstały w okresie archaicznym. Początkowo Grecy kopiowali rzeźby przywiezione z Egiptu, które cechowały się wyprostowane ciała, ręce ułożone wzdłuż tułowia, dłonie przyciśnięte do ud, a pięści zaciśnięte. Dzieła te stanowią pierwsze studium anatomii. Przedstawiane postacie były statyczne. Oczywiście piękne było tylko ciało męskie, stąd nagie męskie akty, a kobiety zawsze przedstawiane były jako ubrane. Głównymi materiałami były kamień i brąz. Powstanie monumentalnej architektury archaicznej spowodowało stopniowy rozwój i udoskonalenie sztuki rzeźbiarskiej. Grecy jako pierwsi wprowadzili do rzeźby elementy ruchu i większą dbałość o oddanie detali. Postacie miały włosy pełne loków i charakterystyczny uśmiech. Do najwspanialszych zabytków schyłkowej fazy epoki archaicznej należy posąg Polimedes z Agres. Praksyteles, Hermes z małym Dionizosem, ok. IV w.p.n.e. W starożytnej Grecji zainteresowanie ciałem kobiecym ustępowało temu, jakim cieszyły się wizerunki pięknych młodzieńców. To akt męski stanowił wyraz harmonii ducha i ciała oraz najwspanialszy symbol ludzkiej doskonałości. Kobiece wdzięki były mniej pożądane. Wysportowane, muskularne, pełne majestatu, a jednocześnie z pewną nutką subtelność przedstawiano ciała męskie w IV w.p.n.e. Przykładem jest starożytna, marmurowa rzeźba grecka Praksytelesa przedstawiająca boga Hermesa z małym Dionizosem na ramieniu. To niezwykłe dzieło odkryto dopiero w 1877 roku w ruinach świątyni Hery w Olimpii. Jej wysokość sięga, aż 2,15 m. Scena ukazuje epizod, gdy Hermes zatrzymał się na odpoczynek w lesie podczas podróży do góry Nysa i powierzył nowo narodzonego Dionizosa na wychowanie nimfom. Akt ukazany jest w wygiętej pozie, charakterystycznej dla dzieł tego artysty. Praksyteles, Apollo Sauroktonos, ok. IV w.p.n.e Innym przykładem rzeźby Praksytelesa, która przedstawia ówczesny kanon męskiego piękna jest Apollo Sauroktonos. Oryginał wykonany został z brązu lecz nie zachował się do czasów współczesnych. Rzeźba znana jest jednak z licznych kopii wykonanych w antyku, z których najsłynniejsza znajduje się obecnie w Luwrze. Scena przedstawia młodego Apolla również w wygiętej pozie, opartego lewą ręką o drzewo i spoglądającego na jaszczurkę. Mężczyzna przygotowuje się do zabicia gada, który nawiązuje tu do symboliki religijnej i oznacza potęgę chaosu. Jednak całość dzieła nie wydaje się jakby była przeznaczona do świątyni. Rzeźba osiągnęła wysokość 1, 49 m. Praksyteles, Efeb z Maratonu, ok. IV w.p.n.e W dalszym rozwoju sztuki antycznej nastąpiło stopniowe odejście od ideału doskonałości, a ciało ludzkie stało się albo pełne wdzięku, albo podkreślające jedynie fizyczność przedstawianych postaci. Przykładem może być Efeb z Maratonu. Scena przedstawia nastoletniego, nagiego chłopca, którego ciężar ciała spoczywa na lewej nodze. Prawa stopa oparta jest lekko o ziemię czubkami palców. Głowa bohatera zwrócona jest ku przedmiotowi, który trzyma w lewej ręce. Zdaniem niektórych badaczy mogła być to taca, inni uważają, że kogut. Posąg ten jest greckim dziełem sztuki późnego okresu klasycznego. Autorstwo rzeźby również przypisuje Praksytelesowi. Rzeźba posiada bowiem cechy charakterystycznych dla dzieł tego artysty – m.in. wysunięte biodro. Wysokość posągu wynosi 1,3 m. Fidiasz, Zeus, 435 - 430 r. p.n.e. Słynnym rzeźbiarzem klasycznym był Fidiasz. Jego posągi przedstawiające bóstwa: Ateny w Partenonie i Zeusa w Olimpii stanowiły arcydzieła tamtej epoki. Posąg Zeusa zaliczany był do siedmiu cudów świata. Znajdował się w świątyni w Olimpii. Dotrwał jedynie do roku 426 p.n.e. Na głowie bóg miał wieniec laurowy, z lewego ramienia zwisał mu się złoty płaszcz, w prawej dłoni trzymał statuę bogini Nike, a lewą rękę wspierał na wykładanym szlachetnymi kamieniami berle. Odsłonięta klatka piersiowa wskazywała na idealne proporcje ciała. Berło symbolizowało władzę Zeusa, a orzeł był jego ulubionym i poświęconym mu ptakiem. Poręcze i nogi tronu były rzeźbione ukazując postaci bogiń i epizody walk. Szata i włosy Zeusa były ze złota, obnażone części ciała z kości słoniowej, tron z drewna cedrowego wykładanego hebanem i szlachetnymi kamieniami. Dzieło było ogromne, miało 12-13 metrów wysokości. Michał Anioł, Dawid, 1501–1504 Renesans przyniósł prawdziwą eksplozję fascynacji męskim ciałem. Dowodem są niezliczone dzieła ukazujące muskularnych młodzieńców szczególnie jeżeli chodzi o dorobek artystyczny Michała Anioła. Ten okres spowodował, że akt w sposób nieskrępowany zagościł w sztuce europejskiej. Dla artysty ważna była forma ciała, zwłaszcza męskiego jako wyraz wrażliwości i piękna. Głównym jego motywem rzeźbiarskim stał się odważny, ekspresyjny akt męski wykonywany na podobieństwo Boga. Nagość pojawia się również na licznych obrazach, które miały w sobie ogromną siłę wyrazu. Namalowani ludzie wyglądają jak wyrzeźbieni, tak doskonale modelował je światłem. Do najbardziej znanych rzeźb zalicza się Dawid, Mojżesz i Pieta. Nad pierwszą z nich pracował przez kilka lat. Dzieło mierzy 4,34 m wysokości i jest jedną z najdoskonalszych prac tego artysty, a także tej epoki. Scena przedstawia mężczyznę - przyszłego króla Izraela w chwili zadumy nad walką. Uchwycił w niej piękno męskiego ciała. Stworzył on nagą postać młodego, dobrze zbudowanego mężczyzny o doskonałych proporcjach. Artysta dbał o jak najbardziej precyzyjne oddanie szczegółów anatomicznych. Można nawet zauważyć zarys naczyń krwionośnych pod pod skórą posągu. Dawid wsparty jest na prawej nodze, tak, że wygina się on w kształt litery S. Pozycja taka określana jest mianem kontrapostu i służy do zdynamizowania dzieła. W lewej ręce Dawid trzyma procę, przerzuconą przez plecy, druga ręka jest swobodnie opuszczona wzdłuż ciała. Głowa skierowana w lewą stronę, wzrok utkwiony prawdopodobnie w przeciwniku jakim był Goliat. Brwi zmarszczone w gniewie nadają twarzy agresji. Praca Michała Anioła wywołała duże poruszenie wśród odbiorców, nie tylko ze względu na swoje rozmiary ale także na nowatorstwo w ujęciu znanego motywu biblijnego. Michał Anioł, Sąd Ostateczny, 1534 – 1541 Poza posągami Michał Anioł specjalizował się również w tworzeniu fresków. Najpopularniejsze z nich to te, przedstawiające sceny biblijne na sklepieniu i ścianie ołtarzowej kaplicy Sykstyńskiej, m.in. Sąd Ostateczny. W nich również możemy dopatrzeć się licznych aktów męskich, stanowiących część ogromnej kompozycji. Scena przedstawia ostatnie chwile świata. Artysta umieścił w malunku wiele aluzji do ówczesnej sytuacji polityczno – artystycznej. W sferze piekielnej pojawił się Girolamo Savonarola – florencki zakonnik i reformator polityczno – religijny, na którego nałożono ekskomunikę, oraz Biagio da Cesena – papieski zarządca. Twarz świętego Bartłomieja jest obliczem Pietra Aretina – przyjaciela artysty, który krytykowany był przez Kościół za swe zbyt odważne grafiki. W niebie znaleźli się też Żydzi, co było sprzeczne z ówczesną nauką Kościoła. Można by rzec, że Michał Anioł dokonał samodzielnego sądu, często stojącego w opozycji do oficjalnych nauk duchownych, używając w tym celu starannie wypracowanego kodu symboli. Scena Biblijna przedstawiona została w sposób nawiązujący do sztuki hellenistycznej. Postaci są dobrze zbudowane, proporcjonalne i nagie, a aniołowie nie posiadają skrzydeł. Głównie ze względu na przedstoawione tam akty, Paweł IV uznał dzieło za gorszące i domagał się daleko idących zmian we fresku, które miał dokonać nie sam artysta, lecz ktoś inny maskując intymne miejsca nagich postaci. Andrea Sansovino, Battesimo di Cristo, Chrzest Chrystusa, 1502-1504 Wraz z upowszechnianiem się chrześcijaństwa męskie ciało coraz bardziej cenzurowano. Wyjątki czyniono w ukazaniu cierpienia i ran Chrystusa, chociaż nigdy nie odsłonięto mu intymnym miejsc. Przykładem jest dzieło Andrea Sansovino ukazujące trój postaciowy posąg wykonany z białego marmuru przedstawiający scenę chrztu Chrystusa. Sansovino po raz pierwszy w swojej twórczości wykorzystał motyw aktu męskiego. Niewątpliwie sięgnął po inspiracje do wzorców rzeźby antycznej, gdzie bardzo często nagość służyła heroizacji postaci, głównie męskich. Oddany w lekkim kontrapoście akt Chrystusa zyskał wielką sławę i podziw publiczności. Dürer Albrecht, Adam i Ewa, miedzioryt, 1504. Dürer przedstawił w sposób zdumiewający pierwszych ludzi. Postacie kompozycji są rezultatem poszukiwania przez artystę ideału piękna ludzkiego ciała. Wzorem dla Adama była rzeźba Apolla Be lwederskiego. Postacie znajdują się na tle ciemnego lasu, pomiędzy nimi na drzewie snuje się wąż, który podaje owoc kobiecie. Zwierzęta, które otaczają bohaterów symbolizują cztery temperamenty: wół - flegmatyczny, jeleń - melancholiczny, królik - sangwiniczny oraz kot - choleryczny. Niewątpliwie akty ukazane są w kanonie piękna i harmonii. Mężczyzna trzyma jarzębinę, która symbolizuje Drzewo Życia. Na tej gałązce Dürer umieścił tabliczkę ze swoim podpisem i datą stworzenia grafiki. W całej swej twórczości dążył do połączenia formuł renesansu włoskiego i tradycji realizmu niderlandzkiego, podniesienia rzemiosła malarskiego i graficznego do rangi sztuki wyzwolonej. Richard Gerstl, Autoportret na niebieskim tle, ok. 1904–1905, Przez kolejne stulecia pozbawieni odzienia mężczyźni raczej z rzadka i nieśmiało przemykali przez płótna mistrzów. Malarze byli ostrożni, przedstawiając motyw głównie pod postacią akademickich aktów. Nagie ciało mężczyzn służyło jako wzbogacanie warsztatu i zgłębianiem tajników układu mięśni. Jak wiadomo w szkołach artystycznych kształcili się mężczyźni i było to oczywiste, że najczęściej pozowały im osoby tej samej płci. XIX-wieczny akademizm pełen jest męskiej nagości heroicznej, w którą dumnie przyoblekano na przykład bohaterów opowieści z zamierzchłej przeszłości. Jednak ten okres przyniósł pierwsze poważniejsze zmiany jeżeli chodzi o nagich modeli. Dzięki fotografii uciążliwe malarskie czy rzeźbiarskie studia straciły na znaczeniu. Opatrzyły się też wątki historyczne, bo ileż razy można oglądać prężne ciało Heraklesa, muskulaturę germańskich herosów czy chłopięce kształty Dawida? Wszystko za sprawą modernizmu. Pojawiało się coraz więce eksploracji własnego ciała, czyli nagie autoportrety. Przykładem może być dzieło Richarda Gerstla. W jego pracach nie ma wszechobecnego samozachwytu, pielęgnacji estetycznych doznań i kreowania pozytywnego wizerunku, jest raczej chęć przekazania poprzez nagość fizyczną prawdy o sobie. Edvard Munch, Pocałunek, 1897 Emancypacja sprawiła, że nagi mężczyzna mógł się pojawić na płótnie w naturalnym kontekście u boku kobiety. Tak było w przypadku dzieła Edvarda Muncha. Namalował on niezwykły obraz przedstawiający nagich przytulonych, zakochanych. Dziewiętnastowieczny malarz przekraczał obowiązujące w sztuce konwencje i szokował publiczność. Tworząc swoje obrazy, wykorzystywał i opracowywał sytuacje zaistniałe w jego własnym życiu. Określa się go mianem ekspresjonistycznego symbolisty. Jego dzieła nasycone są alegoriami. Malarz próbował przełożyć na język obrazu intymne doświadczenia, stany wewnętrzne, obawy i pragnienia. Jego malarstwo jest mroczne, zanurzone w żywiole pesymizmu, neurotycznych obsesji. Baczna obserwacja świata, ale w równej mierze zaglądania w głąb własnej duszy, analizowania wnętrza przyniosła ogromny dorobek artystyczny. Cezanne, Siedmioro kąpiących się, ok. 1900 Motyw kąpiących się zbiorowo i w plenerze kobiet był często powtarzany przez kolejnych twórców. A co z nagimi mężczyznami? Malarze z końca XIX w. woleli raczej tego tematu nie podejmować lub przedstawiać go w lżejszej wersji. Dekadę później Cezanne i Munch przełamali tabu, uwieczniając grupowe ablucje dojrzałych mężczyzn. Paul Cezanne namalował Siedmioro kąpiących się, co stało się powodem kontrowersji wśród publiczności. Być może te sytuacje przedstawione na jego malowidłach przypominały mu dawne czasy, kiedy to z przyjaciółmi spędzał wolny czas, pływając i wygrzewając się w słońcu na wsi. W rysunkach tych przejawia się wpływ akademickiego studium aktu jak również wielkich włoskich mistrzów Michała Anioła czy Signorellego. W porównaniu do ekspresyjnych aktów kobiecych, akty męskie są jakby bardziej konwencjonalne, zachowują pewien dystans. Kompozycja obrazu ma stały niezmieniony schemat. Na pierwszym planie dwóch lub trzech mężczyzn widzianych od tyłu, a dalej kilku siedzących oraz jedna lub dwie postaci w wodzie. Postać na pierwszym planie przywodzi na myśl antyczną rzeźbę. Malarz potrzebował wielu szkiców, aby wykorzystać te postać do swoich celów. Cały ten świat przywodzi na myśl rajską krainę pełną spokojnego szczęścia. Osobliwy ruch wokół golasów zaczął się po II wojnie światowej. A to przede wszystkim za sprawą coraz liczniej uprawiających sztukę kobiet. Początkowo męskie akty w ich wykonaniu były jedynie rodzajem demonstracji – żądaniem respektowania zasady wzajemności i wyrazem buntu przeciwko wizerunkowej asymetrii. Jednak posługiwanie się rysunkiem nagiego mężczyzny stało się stałym elementem sztuki artystycznej. Rozpoczęły się liczne dyskusje nad podziałem ról, kwestią gender, stereotypami itd. Fala kontestacji w końcówce lat 60. XX w. sprawiła, że i w sztuce przełamywano kolejne tabu. Pojawiły się artystyczne komentarze do takich zjawisk, jak transwestytyzm, transseksualizm, ale przede wszystkim – homoseksualizm. Męska nagość w sztuce, która już wcześniej zdążyła się mocno spleść się z seksualnością, teraz odkryła także świat gejowski. Snuto teorie o homoseksualnej orientacji wobec artystów. W nowoczesnej sztuce polskiej mistrzem pełnego aktu męskiego jest Wojciech Ćwiertniewicz. W 2000 roku malarz rozpoczął cykl wielkich akrylowych nagich portretów męskich. Jego postacie stoją wyprostowani i patrzą prosto w oczy widza. Format prac to 200×150 cm i 250×200 cm, mieszczą wię naturalną wielkość sylwetek nagich dorosłych mężczyzn. Artysta maluje postać, starając się nie przekroczyć pędzlem jej konturu. Autentyczne męskie ciało, prawda o nim, to wciąż wielkie tabu, pomimo mylnego przekonania, iż żyjemy w kulturze, gdzie seksualność i cielesność przestały być tajemnicą. Wszystko zachowane jest tu w wyjątkowym porządku, który układa się w oku widza w skórę, żebra, jądra, owłosienie łonowe, muskulaturę, usta a nawet napletek. Paweł Althamer, Balon , 2007 W sekcji wystawy poświęconej sztuce najnowszej znalazł się przewrotny autoportret Pawła Althamera. Artysta od zawsze wykorzystywał różnorodne metody rzeźbiarskie. Stworzył unoszący się balon w kształcie swojego nagiego ciała. Figura miała go zastąpić podczas obrony dyplomu. Althamer opuścił salę obron, pozostawiając grono profesorów wobec swojego autoportretu oraz filmu wideo, na którym widać, jak opuszcza budynek Akademii, jedzie do lasu oraz, zrzuciwszy ubranie - łączy się z naturą. Poszukiwania tych alternatywnych sposobów doświadczania i percepcji rzeczywistości oraz odkrywania świata wewnętrznego i odmiennych stanów świadomości odbywały się często na drodze ascetycznej izolacji. Dmuchany 21-metrowy autoportret początkowo zawisł nad parkiem Sempione w Mediolanie. Stanowił niejako wyzwanie rzucone klasycznej rzeźbie. Mieszkańcy żądali usunięcia nadmuchanego nagiego mężczyzny. Włoska policja w obawie przed zniszczeniem dzieła zorganizowała całodobową jego ochronę. Podczas Warsaw Gallery Weekend zamknięto dzieło w wielkiej hali, nie próbując jej konfrontować z przestrzenią miasta.
  10. Sztuka polska dorównywała trendom europejskim, jednak same akty powstały znacznie później niż we Francji, Niemczech czy Włoszech. Do XIX wieku dzieła i sami twórcy w dawnej Rzeczypospolitej byli obcego pochodzenia. Przez długi okres artystów nie kształcono w Polsce, ale sprowadzano z zagranicy. Najstarszą wyższą uczelnią artystyczną była Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Powstała w 1818 roku a jej założycielami byli dwaj malarze Józef Brodowski i Józef Peszka. Hans Memling, Sąd Ostateczny, ok. 1467-1471. Jak na razie nie udało się odkryć żadnej paleolitycznej Wenus, więc nie możemy rozpocząć historii polskiego aktu od czasów prehistorycznych. Nawet okres średniowiecza nie dostarczył nam nagich pokutniczych ciał, pomijając ołtarz Sądu Ostatecznego Hansa Memlinga, który jednak bardziej był korsarskim łupem niż wyrazem potrzeb estetycznych zleceniodawców. Obraz ofiarowano gdańskiemu Kościołowi Mariackiemu. Obecnie jest eksponatem muzealnym ówczesnego Muzeum Pomorskiego w Gdańsku. W Kościele natomiast znajduje się kopia obrazu. Wyjątkiem były wizerunki Adama i Ewy z wawelskich importowanych arrasów oraz nagie kąpiące się nimfy w Dworze Artusa w Gdańsku. Ciosem dla rozwijającego się rynku kolekcjonerskiego aktów sprowadzonych z zakątków Europy była kontrreformacja. Odwróciła zainteresowanie nagim ciałem oraz strąciła w otchłań poktutniczą wielbicieli sztuki. Potwierdzeniem na to jest testament Mikołaja Wolskiego, marszałka koronnego oraz znakomitego kolekcjonera, który w 1630 roku pisał “Obrazy ad libidinem i do grzechu pobudzające wszystkie spalić, a te co na murze mojej izdebki, gdziem sypiał i w komnacie nago są wymalowane, proszę was, niech malarz, który to potrafi, sukienki jakiekolwiek domaluje, a inhonesta tes niech pokryje”. Dopiero późny barok w zakamuflowanej formie personifikacji przywrócił zainteresowanie nagim ciałem. Odnoszono się do starożytności, gdzie naga była cnota i prawda, dzięki temu można było poszerzać repertuar wykorzystywanych alegorii. Pierwsza szkoła kształcąca artystów zgodnie z tradycją akademicką zaczęła działać w naszym kraju pod koniec XIX wieku. Wcześniej zdobywanie wiedzy mogło odbywać się u wybranych mistrzów i wiązało się z wyjazdem poza granice ojczyzny. Rozwój aktów następował powoli. Tradycja malowania z nagiego modela nie sprzyjała zainteresowaniu wśród artystów i publiczności polskiej, podczas gdy w Paryżu był to główny motyw studyjny, który dawał pole do rywalizacji artystycznej. Równolegle w naszym kraju podejmowane były najczęściej tematy historyczne, oddające ducha narodowego i kulturalnego. Jerzy Eleuter Szymonowicz-Siemiginowski, Portret królowej Marii Kazimiery Sobieskiej z dziećmi, ok. 1684 Z dawnego malarstwa polskiego do dziś znanych jest tylko kilka aktów. Nie są to typowe dzieła ukazujące całe nagie ciała. Przykładem są wizerunki królowej Marii Kazimiery Sobieskiej namalowane przez Jerzego Eleutera Szymonowicza Siemiginowskiego. Modzie na antyczne boginie uległy również polskie arystokratki, godząc się na odsłonięcie jakiejś części swojego ciała. Na jednym z nich widać barokowy portret alegoryczny, ukazujący królową jako matkę przyszłych władców. Widnieje tu wiele elementów mitologicznych. Lew towarzyszący młodym królewiczom symbolizuje siłę Herkulesa, opaska na głowie królewny Kunegundy ma ścisły związek z atrybutem bogini Diany. Bohaterka obrazu pokazana jest w otoczeniu dzieci z odsłoniętą piersią niczym mitologiczna Rea. W sztuce antycznej przedstawiano w ten sposób uosobienie miłości macierzyńskiej. Obraz służył nie tylko propagandzie władzy i jej legitymizacji, jak czynili to starożytni cesarze, ale wynikał też z potrzeby eksponowania choćby odrobiny erotyzmu, której oprzeć się nie mogła sama monarchini - ówczesny symbol kobiecego czaru i powabu Jan Piotr Norblin, Kąpiel w parku, 1785 Za panowania ostatniego króla Polski na dwór warszawski i inne dwory arystokratyczne zaczęli napływać obcy malarze, znakomicie wyćwiczeni w oddawaniu elegancji i kobiecego wdzięku. Na zlecenie Adama i Izabeli Czartoryskich Francuz Jan Piotr Norblin stworzył wspaniałą kompozycję Kąpiel w parku. Wzorował się na dziełach Antoine’a Watteau, najwybitniejszego francuskiego malarza rokoka. Ukazał grupę kąpiących się kobiet w rzece, z dość dużej odległości, pośród wysokich drzew i zieleni. Cały obraz jest zalany ciepłym światłem, naśladującym naturalne promienie słoneczne i przesłania go lekka mgiełka, budująca nastrój sielanki i spokoju. Artysta przedstawił bohaterki w sposób elegancki, jako nagie damy bawiące się na łonie natury. Stanowiło to typową dla tego okresu scenę uchwyconą przez malarza z ukrycia, który pragnął oddać beztroskie, frywolne igraszki kobiet. W kręgach ówczesnej arystokracji obraz należał do dobrego tonu i był wyrazem obycia w świecie sztuki. Takie przedstawienie nawiązuje również do tradycji bukolicznych, wywodzących się z kultury antycznej. Popularny w XVIII wieku temat kąpiących się kobiet łączony był bowiem zwykle z tematyką mitologiczną i odczytywany jako kąpiel nimf. Przeczyły jednak temu współczesne elementy, takie jak baldachim, kamienne obramienie sadzawki czy rokokowy fotel. Powszechnie twierdzi się, że w okresie zaborów polscy artyści nie poświęcali aktom zbyt dużej uwagi, oddając swój czas na uwiecznianie głównie walk wyzwoleńczych. Okazuje się, że niedobór nagości budził u niektórych komentatorów żywy niepokój. Jeden z krytyków napisał “Malarstwo polskie, w stosunku do sztuki wszechświatowej odznacza się pewną anomalią, bijącą mimowolnie w oczy, trudną nawet do wytłumaczenia, mianowicie, ogromną wstrzemięźliwością w malowaniu ciał kobiecych”. Rzeczywiście było tak, że nasi rodacy, którzy poświęcili swoją twórczość ciału, popularność zyskali za granicą i tam też wystawiali i sprzedawali swoje prace. Powodem było przekonanie wśród większości publiczności, o tym, że nagość jest czymś intymnym i osobistym oraz, że nie wypada aby widniała na ścianie. Nie można jednak zapominać, że w tym trudnym okresie utraconej państwowości nasza sztuka miała zgoła inne przesłanie, niż tam, gdzie tworzona była z potrzeby dostarczania przyjemności estetycznej. Jej głównym zadaniem było krzepić serca i nieść narodowowyzwoleńcze ideały. Pantaleon Szyndler, Ewa, 1889 Do artystów akademickich, którzy skupiali się na aktach należał Pantaleon Szyndler. Kształcił się w Monachium, gdzie powstała polska kolonia artystyczna. W swoich kompozycjach powielał ten sam typ kobiety ponętnej i pięknej, umieszczając ją w haremie, ogrodach starożytnych i w raju. Jego najbardziej znanym dziełem jest Ewa, która została namalowana mistrzowsko pod względem technicznym. Z jednej strony chwalono artystę za głębokie poczucie prawdziwego idealizmu ukazujące doskonałe proporcje ciała kobiety biblijnej, z drugiej znów strony zarzucano zbyt krótkie nogi, za małe stopy oraz brak podobieństwa bohaterki do innych pra-matek. Dziewczyna wydawała się nadwyraz współczesna. Henryk Siemiradzki, Dirce chrześcijańska, 1897 Innym przykładem polskiego artysty ksztłcącego się w Akademii Sztuk Pięknym w Petersburgu był Henryk Siemiradzki. Był to najznakomitszy polski i światowy twórca wizji antycznych, w których akt odgrywał pierwszoplanową rolę. Jego studyjne nagości pojawiają się na wielkoformatowych monumentalnych kompozycjach historycznych i mitologicznych. Nagie kobiety stają się ostatecznym dopełnieniem malarskiej wizji sielanki, arkadii i dramatu. Perwersja w płótnie Dirce chrześcijańska przedstawia scenę rozgrywającą się na arenie rzymskiego amfiteatru cesarza Nerona. W centrum kompozycji ukazany został martwy, potężny byk z przywiązanym do niego ciałem zamordowanej kobiety. Ciało męczenniczki jest wyidealizowane i stanowi serce tego dzieła. Ta kompozycja zarówno pod względem tematyki jak i poprzez użycie aktu w scenie historycznej, na tle antycznej scenografii stanowi typowy wzór malarstwa akademickiego. Kompozycja oparta jest na diagonalach, czyli liniach ukośnych, które skupiają uwagę widza na centralnej części obrazu i sprawiają, że odbiorca odnosi wrażenie uczestniczenia w przedstawionej scenie. Malarz skupił się na perfekcyjnym przedstawieniu szczegółów wykwintnych strojów, detali architektonicznych, bogactwa i przepychu. Dzieło zyskało sobie ogromną popularność i stało się ilustracją do wydanego rok wcześniej Quo vadis Henryka Sienkiewicza. Oczywiście najistotniejszym motywem jest tu akt, analogia sceny z mitem o porwaniu Europy, z całym jego erotycznym ładunkiem uprowadzenia, gwałtu i zaspokojenia, stanowi dodatkowy walor odważnego płótna. Ciału kobiety brak jakichkolwiek cech męczeństwa. Sadyzm ukryty został pod obojętnością wobec ofiary przedstawionych w scenie Rzymian. O dziwo, aspekt ten był pomijany a samo dzieło należało do największych atrakcji artystycznych tamtych lat. Władysław Podkowiński, Szał uniesień, 1894 Nie zabrakło również w malarstwie polskim kompozycji przełamujących tradycyjne kanony sztuki. Wiele emocji wzbudził Szał uniesień Władysława Podkowińskiego. Dzieło było traktowane za pierwszy symbolistyczny obraz. Przedstawia on nagą kobietę z rozwianymi płomiennymi włosami, która dosiada narowistego, stojącego konia. Zwierzę odsłania zęby, ma wysunięty język i rozszerzone chrapy, z pyska toczy pianę. Kobieta dosiada je na oklep, obejmuje za szyję, ma zamknięte oczy. Płótno ma ponad trzy metry wysokości, co oznacza, że przedstawia postacie naturalnej wielkości. Zostało namalowane impresyjnie, część konia rozmywa się z ciemnym, nieokreślonym tłem, a jasne ciało modelki wyraźnie kontrastuje z resztą obrazu. Dopatrzyć się tu można bardziej aktu miłosnego niż samego aktu. Stworzone dzieło było deklaracją niepodległości artystycznej wizji, ale również kobiety - nie tyle spełniającej męskie pragnienia seksualne, co ulegającej im w ekstatyczny sposób. Prawdopodobnie bohaterka to dawna niespełniona miłość artysty, przedstawiona w taki sposób, aby pobudzać instynkty. „Rozjuszone wezbraną zmysłowością zwierzę, ziejąc żarem namiętności, unosi nagą kobietę. Ona upojona szałem, obezwładniona cieleśnie i duchowo, całkiem się jemu poddaje”. Powyższy cytat pochodzi z fragmentu recenzji Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Kompozycja wyzwoliła bardzo żywe reakcje innych artystów, a także atmosferę skandalu wśród publiczności. Podkowiński odkrył nieznaną do tej pory i wręcz niedopuszczalną rzecz - istnienie u kobiety instynktu pożądania i pragnienia miłosnej ekstazy. Dzieło zostało zniszczony przez samego autora, lecz udało się go odrestaurować po jego śmierci. Zbigniew Pronaszko, Akt formistyczny, 1917 Polscy ekspresjoniści nazwali swoje ugrupowanie formistami. Pragnęli oni stworzyć coś unikatowego, nowoczesnego całkowicie odcinając się od znanych stylów. Czerpali inspiracje z ruchów awangardowych, czyli kubizmu, futuryzmu jak również z góralskiej sztuki ludowej. Akt w tym czasie stał się ważnym motywem, dającym możliwość eksperymentowania z formą, co wiązało się z poszukiwaniem nowych wartości malarskich. Ciekawą pracą jest Akt formistyczny Zbigniewa Pronaszki. To eksperyment z kubistycznie podzieloną formą, przekształceniem nagiej postaci kobiecej w geometryczne bryły. Malarz w sposób fenomenalny przedstawił rytm i ruch dzieła znamionując nowy kierunek. Poszukując czystej formy w malarstwie, nurt ten dążył do wyzbycia się wszystkiego, co nie wiązało się bezpośrednio z plamą barwną. Obraz przestał być odbiciem rzeczywistości, stał się niezależnym tworem opartym na wiedzy o danym przedmiocie, a nie jak dotychczas wyłącznie na obserwacji. W akcie malarza nie interesował ani wydźwięk erotyczny, ani literackość, jedynie przenikanie się zgeometryzowanych płaszczyzn, które po troszce przypominają ciosane bryły rzeźb ludowych. Eksperymenty ze sztuką doprowadziły do zorganizowania wystawy w Krakowie w 1917 odbyła się I Wystawa Ekspresjonistów Polskich, pokłosiem tej wystawy stało się szerokie zainteresowanie nowymi sposobami wyrażania formy. Tytus Czyżewski, Akt z kotem, 1920 Jednym z założycieli formistów i teoretykiem tego nurtu był Tytus Czyżewski. Jego najbardziej znaną pracą jest Akt z kotem jest typowym przykładem wielopłaszczyznowego obrazu, stanowiącym wynik formalnych poszukiwań artystycznych. Przestawione zostały tu fragmenty rzeczywistości ujęte równocześnie z kilku stron, z różnych perspektyw. Ciało kobiety, ukazane w pozie leżącej, charakterystycznej dla rozmaitych wyobrażeń Wenus w sztuce od epoki renesansu, zostało przez artystę poddane fragmentaryzacji. Obraz ma uproszczony, nieco zgeometryzowany kształt z elementami sztuki ludowej. To co najbardziej zaskakuje, to umieszczenie głowy kobiety, wyłaniającej się z wzorzystego tła i nogi oderwanej od całości. Kot symbolizujący lubieżność, nadaje tu tylko dodatkowego wymiaru żartu. Wrażenie surowości i warsztatowej nieporadności wzmaga kładziona impastami farba. Uwagę przykuwają także liczne drobne ślady pędzla sugerujące krótkie pociągnięcia i uderzenia o płaszczyznę płótna. To przykład typowego zabiegu surrealistycznego. Artysta podążył jeszcze dalej niż jego formistyczni partnerzy - on kontestował nie tylko sztukę zastaną, ale również sam formizm. Żaden z dotychczasowych twórców nie ćwiartował tak spektakularnie swoich modelek. Zaskakująca w tym dziele jest również wysublimowana kolorystyka. Praca Czyżewskiego to kanoniczny temat aktu kobiecego wyrażony w ambiwalentny sposób. Z jednej strony nawiązuje do wielowiekowej tradycji ukształtowanej w malarstwie, z drugiej zaś przełamuje utrwalone w niej schematy reprezentacji. Bolesław Cybis, Primavera, 1936 Kolejnym polski twórcą, który zasługuje na wyróżnienie jest Bolesław Cybis. Jego prace cechuje dość oschły sposób malowania i przenikający specyficznym nastrojem, niewinny i subtelny erotyzmem. Zaskakującym dziełem jest Primavera, akt młodej, jeszcze niedojrzałej dziewczyny czeszącej włosy. Obraz Cybisa nawiązuje wprost do włoskiego malarstwa XV wieku Jego tytuł odsyła do słynnego dzieła Botticellego, a linearna forma i tonacja barwna wywodzą się również z tej tradycji. Chodzi głównie o symboliczne wykorzystanie kwiatów jako wzoru na tkaninie. Tyle, że w renesansowym arcydziele jest to wzór na sukni Flory, tu zaś pojawia się on na tandetnej, podniszczonej tapecie, stanowiącej tło pokoju. Wiosna, którą rzekomo symbolizuje postać nie ma nic wspólnego z klasycznym ideałem piękna, wręcz jest brzydka. Sposób przedstawienia ciała modelki ma w sobie senną nierealność i może budzić niepokój wśród odbiorców. Jest to kpina na temat idealnego piękna, gdyż młoda bohaterka jest totalnie niezgrabna, wręcz pokraczna, jak to często bywa w okresie dojrzewania. Zupełny brak gracji podkreślają jeszcze opadające pończochy, postrzępione włosy, chude nogi i ręce. W ponurym miejscu dziewczyna może dostrzega w sobie kobietę, może przeżyła już niespełnioną miłość, ale to wszystko pozostaje w nieprzeniknionej tajemnicy. Jerzy Nowosielski, Egzekucja, 1966 Artystą, który nie rozstawał się z aktem był Jerzy Nowosielski. Jego na wpółrozebrane, poddawane torturom kobiety z przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych zmieniają się w mocno uproszczone ikony na początku lat sześćdziesiątych. Sam artysta twierdził, że cielesność żeńska stanowi sacrum, a malowanie jej oznacza łączenie świata duchowego z fizycznym. Jego dzieła zredukowane są do najprostszych form-znaków. Zawsze zachowują ten sam kanon przedstawienia, silny kontur, płaska forma i intensywny kolor brązu, różu i czerwieni. Jego modelki mają wąskie biodra, szczupłą sylwetkę długie kończyny, owalną pociągłą twarz oraz stożkowe piersi. Emanują powściągliwym erotyzmem. Twarze modelek mają coś z bizantyńskiej asystki, promieniują łagodnością i majestatem. Świat, w którym zostały usytuowane jest uproszczony, ascetyczny i zredukowany. Akt został przez artystę odrealniony, przestał istnieć w swej rzeczywistości, uległ uświęceniu, emanując wzniosłością i czystością. Na jednym z dzieł Egzekucja, wizerunki nagich dziewczyn, są przedstawione w karkołomnych skrętach ciała i wydają się być skrępowane linami. Oprócz malowania Nowosielski zajmuje się także zagadnieniami dotyczącymi religii i sztuki, a w szczególności związków mistyki i erotyki. Prezentuje on swoje prace na licznych wystawach, a ponadto dba o rozwój młodych polskich twórców. Joanna Chrobak, Korowód IV, 2006 Okazuje się, że akt może być sposobem na odnajdywanie utraconych na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat harmonii, spokoju i piękna. Artystką, która wprowadza nas ponownie w świat renesansu i manieryzmu jest Joanna Chrobak. W jej dziwnym świecie dominują symbole, aluzje i cytaty. Równocześnie gęsto w nim rozmaitych przedmiotów, klejnotów, ozdób, które namalowane są z niezwykłą perfekcją. Kobieta naga, półnaga, o zaokrąglonych kształtach lub dziewczęcych piersiach jest wciąż obecna. Zjawa o skręconym ciele jest równocześnie rekwizytem rodem z operowej scenografii. Realne i zmutowane stwory, mężczyźni towarzyszą jej, współtworząc sceny, sytuując je równocześnie w malarskim bezczasie. Dzieła są wyrazem erotycznej wyobraźni malarki, która stosuje wręcz precyzyjny rysunek, znakomity modelunek w otoczeniu intensywnych soczystych barw. Jest to sztuka nasycona, dekoracyjna, która potrafi przenieść widza w świat fantazji, zupełnie odrywając go od rzeczywistości. Na jej obrazach rozgrywają się sceny z mitów i opowieści biblijnych, a czasem historie zupełnie zmyślone. Pełno na jej pracach półnagich piękności, jednorożców, egzotycznych ptaków i ryb, kuszących owoców granatu i rajskich jabłek. Wszystko przypomina groźną bajkę, bo piękno i brzydota mieszają się ze sobą w niepokojący sposób. Kacper Kalinowski, De profundis XI, 2007 Klimatyczne akty tworzył również Kacper Kalinowski. Jego na ogół półnagie, idealnie piękne kobiety przesiadują na cembrowinach starych studni, na kamiennych ławkach, na tle zmurszałych, pokrytych patyną murów i malowniczych akard. Dzieła emanują spokojem i ciszą, która przeszywa widza na wskroś, a którą przerywa delikatny szmer przemieszczających się kobiet - zjaw. Zapewne taką wizję raju utraconego miał sam twórca dzieła. Malarstwo Kalinowskiego jest najwyższej próby kontestacją współczesności, jej zgiełku i brzydoty. Sam określa swój dorobek artystyczny anachronizmem, w którym dopatruje największą wartość i uważa, że naśladownictwo jest najlepszym środkiem poznania. Warsztat twórcy cechuje się długotrwałym procesem nakładania warstw farby, których nie powstydziliby się najznakomitsi artyści wczesnego renesansu. Kalinowski pokładał głęboką wiarę w możliwość powrotu do dawnych wartości malarstwa. Motywy i sposób malowania nawiązują wprost do dawnych szkół i mistrzów. Akt inspirować będzie kolejnych twórców pokoleń, ponieważ budzi wiele fascynacji wśród artystów i publiczności. Rysunek z nagiego modela pozostaje przedmiotem obowiązkowym na akademiach sztuk pięknych. Kształcenie ręki na podstawie ciała uznaje się za konieczne i ważne dla rozwoju artystycznego i pobudzania wrażliwości. Nasi malarze odzwierciedlają dynamiczne przemiany zachodzące w sztuce światowej. Wśród rodaków znajdziemy takich, którzy podążają za wybitnymi twórcami światowymi, jak i wyjątkowe, niepowtarzalne osobistości. Prezentowane bogactwo i różnorodność aktów w polskim malarstwie może być przyjemnym zaskoczeniem dla czytelników. Nie tylko obala pogląd o naszej narodowej „niemożności” w tym względzie ale i potwierdza tezę o ponadczasowej i uniwersalnej jakości, jaką motyw ten niesie ze sobą. Aktów kobiecych odnajdziemy znacznie więcej niż aktów męskich. Leżąca, stojąca, siedząca, z przodu, wyróżniająca się, zlana z tłem, stanowiąca część kompozycji, dorodna, wyidealizowana, wychudzona - wszystkie te wizerunki kobiet pojawiają się w sztuce polskiej ostatnich stuleci, odzwierciedlając tym samym ukryte pragnienia ukazania ludzkiego ciała.
  11. Edgar Degas, Kobieta czesząca włosy, 1887-1890 Tym razem na sztukę tej epoki wpłynęły dwa akty tego samego autora Edouarda Maneta. Na jego stylu i wartościach artystycznych wzorowali się późniejsi artyści. Zawdzięcza mu się, że niejako przeprowadził malarstwo od realizmu do impresjonizmu. Jedno z jego dzieł Śniadanie na trawie ukazuje umieszenie figur z właściwym ich grandeur w pejzażu. Widać tu liście, pnie drzew, rzekę w tle, w której kąpie się ubrana w sukienkę dziewczyna. Akt stanowi jednak druga kobieta, która być może osusza swoje nagie ciało po wyjściu z wody, w towarzystwie dwóch mężczyzn. Taki wizerunek wywołał skandal wśród publiczności. Zarzucono artyście nieprzyzwoitość, podczas gdy malarz poszukiwał mocnych kontrastów i szerokiej publiki. Dzieło trafiło na Salony Odrzuconych w 1863 roku. Przyczyną kontrowersji był sposób ujęcia tematu. Naga kobieta między ubranymi mężczyznami wzbudzała obyczajowy niepokój i zarzuty o niemoralność. Artysta nie wyjaśnił nigdy swoich intencji. Do dziś obraz wzbudza tajemniczość i niejednoznaczność, to co szokowało najbardziej, to przełamanie konwencji. Edouard Manet, Śniadanie na trawie, 1864 Prawdą jest, że akt przedstawiony z postaciami ubranymi w codzienne, zwykłe ubrania i swoboda bohaterów zaskakuje do dzisiaj. Modelka odznacza się jasną, gładką dużą plamą na ciemnym, impresyjnie malowanym tle. Artysta bezwątpienia szukał nowych mocnych środków wyrazu. Zamienił usankcjonowane tradycją elementy kompozycyjne na te, wzięte ze współczesności a dokładniej z życia codziennego. Nowością jest tu również rola światła i sposób malowania tła, przez co właśnie Manet zasłużył sobie na miano prekursora impresjonizmu. Należał do pierwszych artystów, dla których znaczenie symboliczne i kompozycja dzieła nie odgrywała znaczącej roli, a malowanie samo w sobie stało się metodą na rozwiązywanie i problemów i wyrażanie uczuć. Edouard Manet, Olimpia, 1863 Drugi z jego słynnych obrazów to Olimpia, której nie sposób pominąć, mówiąc o akcie w XIX wieku. Tym razem dzieło zostało przyjęte na Salon. Mimo to nie obyło się bez skandalu i oburzenia publiczności, która również uznała obraz za nieprzyzwoity. Co ciekawe, Śpiąca Wenus Giorgione, Wenus z Urbino Tycjana, Wielka odaliska Ingresa, mimo tego, że są tak bliskie manetowskiej Olimpii, w chwili powstania nie budziły żadnych kontrowersji. Dlaczego więc dzieło tego artysty obraża moralność tej epoki? Dawne wizerunki Wenus były wyidealizowane pod względem wyglądu. W pewnym sensie były zakłamaniem publiczności dla uzyskania doskonałego piękna, ponieważ stanowiły poprawę natury. Olimpia uznana była za kobietę zwyczajną, którą spotkać można było na ulicy. Naturalność ciała modelki, prowokacyjne spojrzenie, świadomy erotyzm stały się powodem oburzenia. Sam tytuł obrazu nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z boginią, wręcz przeciwnie. Jest to bardzo szczupła postać, jak na kanon piękna w tych czasach, nie pozbawiona niedoskonałości. Płaskość plamy barwnej oraz wyraźne, szybkie pociągnięcie pędzla musiały być trudne do zaakceptowania przez XIX wiecznych krytyków. Szkicowość techniki Maneta, którą zainspirowali się i którą rozwinęli impresjoniści, jeszcze bardziej skracała dystans między widzem a obrazem. Pierre-Auguste Renoir, Wielkie kąpiące się, 1884-1887 Głównie impresjoniści uznawali jeden rodzaj aktu - intymne przedstawienie kobiety kąpiącej się. Przedstawicielem, o którym należy wspomnieć był Auguste Renoir, który stworzył dzieło Wielkie kąpiące się. Sam temat obrazu zdradza inspirację dziełami Bouchera i Watteau, natomiast to co go wyróżnia to zupełnie odmienna technika jaka została zastosowana. Artysta niemal od początku malował w plenerze, w naturalnym oświetleniu. Była to jedna z innowacji wprowadzonych przez impresjonistów. Wraz z głównym przedstawicielem tego nurtu, Claudem Monetem, Renoir odkrył, że w naturze cienie nie są czarne i brązowe, ale odbijają kolor otoczenia. Wraz z tym poglądem malarze tej epoki unikali używania w swoich obrazach czerni jako koloru lokalnego. Renoir tworzyl plamy barwne z drobnych punktów czystych kolorów, uzyskując charakterystyczny efekt rozwibrowania - tzw. dywizjonizm. Pełne swobody, dynamiki ciała emanują radością i pewną niefrasobliwością. Kanon piękna i proporcji ciała Renoir stosował konsekwentnie chociaż właściwie nie był to żaden wzorzec. Do tworzonych przez niego aktów pozowała opiekunka jego dzieci, stąd powtarzający się typ budowy modelki. Pierre-Auguste Renoir, Akt w słońcu, 1875-1876 W innym jego dziele Akt w słońcu wyraźnie widać jak malarz studiował efekty świetlne, grę światła i cienia na skórze modelki, szczególnie widoczne jest to na ręce i na piersiach modelki. Był to ulubiony styl impresjonistów: światło, kolor i plama barwna. Samo odsłonięte ciało wydaje się pretekstem do podejmowania studiów nad tymi aspektami. Obrazy Renoira do dzisiaj cieszą się popularnością dzięki ciepłej, bezpretensjonalnej zmysłowości swoich aktów. Wszystkie jego kompozycje są powielane i wykorzystywane do dekoracji wnętrz. Edgar Degas, Toaleta, 1866 Temat kąpiącej się kobiety to jedyny akt jaki podejmował Edgar Degas. Był wyjątkową osobowością artystyczną. Bardzo zajmowało go ciało wyrażone w ruchu i ekspresji. Artysta do dziś znany jest z kompozycji ukazujących tancerki i baletnice. Najchętniej używał pasteli, co pozwala dostrzec swobodę i mistrzostwo jego drobnej kreski, z której budował plamy barwne. Jego akty pozbawione są nastroju erotycznego. Są codziennymi, zwykłymi scenami z codzienności, takimi jak mycie się, wycieranie pleców czy czesanie włosów. Podobnie jak inni impresjoniści Degas czerpał inspirację też z japońskich drzeworytów. Przejął tym samym nieznane w europejskiej sztuce ujęcia pokazywane z nietypowej perspektywy, np. kucającej w misce kobiety widzianej od góry. Artysta tworzył swoje dzieła na podstawie fotografii i wcześniej tworzonych szkiców, do których pozowały mu różne modelki. Dążył do tego, aby odbiorcy mieli wrażenie podglądania przez dziurkę od klucza przedstawionej na obrazie sceny. Paul Cezanne, Wielkie kąpiące się, 1906 Kolejnym przykładem poszukiwań artystycznych był Paul Cezanne, mimo tego, że swoje akty wystawiał głównie na Salony Odrzuconych. Obrazem uznanym za arcydzieło, dzieki któremy zyskał sławę jest kompozycja Wielkie kąpiące się. Siedmioletnią pracę nad dziełem przerwałą śmierć malarza. Dzieło ukazuje grupę aktów w pejzażu, nawiązuje do tradycji, a jednocześnie stanowi wynik własnych poszukiwań artystycznych. Stworzył on wiele podobnych obrazów, w tym dwie mniejsze wersje Wielkich kąpiących się. Poszukiwał sposobu na jak najwierniejsze oddanie malowanych przedmiotów i form. Nieustannie chciał doskonalić obserwację. Malowane przedmioty i obiekty Cezanne poddawał wnikliwej analizie, zsyntetyzował ich kolor i kształt do niemal geometrycznych form, czego efektem są dzieła o niemal architektonicznej, mocnej strukturze. Styl artysty był konsekwentny przez całe życie, mimo niezrozumienia innych. Cechami charakterystycznymi tego dzieła była dość sztywna, trójkątna kompozycja stanowiąca wyraźną ramę, wypełniona wizerunkami nagich kobiet. Akty mają wyraźną geometryczną strukturę, tak że stają się formami niemal abstrakcyjnymi, rozmieszczone blisko siebie, tworzą rodzaj pewnego wzoru. Przybierają różne, czasem wręcz dziwaczne pozy. Każda postać wydaje się być pogrążona w zamyśleniu i nie nawiązuje relacji z innymi. Również i tu nie ma erotyki i zmysłowości, bo nie piękno jest tematem dzieła, ale forma, kształt i tworzony przez nie rytm. Georges Seurat, Modelki, 1884-1888 Przełom XIX i XX wieku dostarczył wielu nowości w sztuce. W tym czasie, począwszy od impresjonistów poprzez postimpresjonistów i symbolistów, a skończywszy na kubistach i abstrakcjonistach, artyści równocześnie, czasem niezależnie od siebie poszukiwali nowych rozwiązań i tematów. Na uwagę zasługuje kolejny wybitny artysta Georges Seurat przedstawiciel postimpresjonizmu, który zasłynął najbardziej z kompozycji Modelki. Ten wielkoformatowy obraz ukazuje trzy akty modelek pozujących w pracowni artysty, ustawionych w różnych pozach. Jedna siedzi tyłem, druga bokiem zakładając zielone pończochy i centralna postać przedstawiona jest przodem i spogląda na widza. W tle można dostrzec fragment innego obrazu Seurata Sobotnie Popołudnie na La Grande Jatte. Wyglądy kobiet nie różnią się między sobą ani proporcjami ani kształtami ciała. Rytm z jakim zostały przedstawione nawiązuje nieco do tradycji mitologicznych - Trzy Gracje. Jednak nie do końca wiadomo, czy powtórzenie tego wzorca ikonograficznego było celowe. Prawdopodobnie mamy do czynienia z tą samą modelką, zatrzymaną w ruchu, niczym na klatkach filmu. Fotografia była w tym okresie nowoczesnym medium, a malarze od razu korzystali z jej odkryć. Paul Gauguin, Duch zmarłych czuwa, 1892 Obraz jest eksperymentem trzech aktów z wykorzystaniem unikatowej techniki malarskiej, ukształtowanej pod wpływem impresjonistów oraz teorii naukowych dotyczących barwy i optyki. Wiedza naukowa o percepcji kolorów i prawach optycznych wyraża się w języku artystycznym tej epoki. Styl artysty polegał na malowaniu bardzo małymi plamami barwnymi, z wykorzystaniem kolorów podstawowych, które miały łączyć się i mieszać tworząc pozostałe odcienie. Postimpresjonizm wykorzystywał przełomowe odkrycia techniczne i formalne impresjonizmu i rozwijał malarstwo ku nowoczesnym formom. Kolejnym postimpresjonistą był Paul Gauguin. Zasłynął ze stosowania całkiem nowych znaczeń symbolicznych w malarstwie. Jego akt Duch zmarłych czuwa, począwszy od enigmatycznego tytułu, może być dobrym przykładem kierunku poszukiwań symbolistów. Cechuje go tajemniczy i mroczny erotyzm, który obecny jest także w obrazach innych artystów tego nurtu. Dzieło powstało w czasie pobytu malarza na Tahiti. Przedstawia nagą, ciemnoskórą kobietę leżącą na brzuchu. Sam artysta tłumaczył, że namalował akt młodej dziewczyny, który może spotkać się z osądem nieprzyzwoitości, jednak chodziło o linie ciała i ukazanie przestrachu na twarzy, który leży w naturze Maorysów, bojących się duchów zmarłych. Nastrój dzieła jest przygnębiający i smutny, o czym świadczą także zastosowane kolory. Paul Gauguin, Nevermore, 1897 Wokół tej kompozycji narosło wiele interpretacji. Niektórzy twierdzili, że odwołanie do śmierci i strachu, zgodnie z zainteresowaniami symbolistów miało być pretekstem do przedstawienia egzotycznego aktu europejskiej publiczności. Snuto również pogląd, że owa kobieta to żona malarza, która była zastraszana agresywnym jego zachowaniem na tle seksualnym. Ten sam temat i motywy były przez Gauguina powtarzane wielokrotnie i wykorzystywane w pracach wykonywanych w innych technikach. Nie da się ukryć, że prawie wszystkie jego dzieła były nasycone znaczeniami symbolicznymi, stąd niemal na każdym wywodzi się tajemniczość i niepokój. Takie połączenie mrocznej aury i erotyzmu to charakterystyczna cecha tego nurtu. Bardzo podobny nastrój ma obraz ukazujący kolejną egzotyczną piękność znaną z aktu Paula Gauguina Nevermore. Chciał on stworzyć prosty akt ukazujący rodzaj barbarzyńskiego splendoru, z czasów, które już minęły. Obraz skąpany jest w kolorach, które dają odczucie smutku. Ukazany ptak, który tak bacznie obserwuje kobietę pochodzi od diabła. Postać leży przodem a jej wyraz twarzy nie współgra ze zmysłowością, raczej jest zamyślona, a jej ciało wydaje się być bezbronne. Stosowany przez artystę sposób budowania formy i kształtów oraz wypełniania ich kolorem, a także obrysowanie konturów wyrazistą ciemną kreską zostało zaczerpnięte z japońskich grafik. Henri Rousseau, Sen, 1910 Ważną rolę w świecie artyzmu odegrał również pewien skromny urzędnik celny, który nigdy nie studiował sztuki i zajął się malowaniem dopiero po przejściu na emeryturę. Mowa o Henri Rousseau. Pomimo tego, że był samoukiem jego nurt, którym się posługiwał okrzyknięto mianem sztuki naiwnej. Jego dzieła trafiały na Salony Niezależnych. Jego prace świadczą o zadziwiająco bogatej wyobraźni. Stworzył własne niepowtarzalne wersje tradycyjnych tematów malarskich, a szczególnie pejzażu i portretu. Malował płaskimi plamami wypełnionymi nasyconymi kolorami. Prawie w ogóle nie stosował perspektywy kształtując doskonałe przestrzenie. Najbardziej znanym jego dziełem jest Sen, ukazujący nagą kobietę leżącą na sofie w otoczeniu bujnej, egzotycznej roślinności i zwierząt. Można dostrzec coś z wyidealizowanego piękna barokowych Wenus. Jednak otoczenie sprawia, że całość wydaje się bardziej humorystyczna niż erotyczna. Opis do obrazu wyjaśnia, że inspiracją był sen jednej z jego przyjaciółek, w dodatku Polki o imieniu Jadwiga. Te wyjątkowe obrazy o magicznym realizmie były powodem wyśmiewania przez publikę. Mimo to artysta się nie przejmował i tworzył regularnie swoje prace. Sami artyści dostrzegli w jego twórczości geniusz i źródło inspiracji. Prostota i specyficzny prymitywizm zachwycił nawet Picassa i Kandinskiego, którzy poszukiwali natchnienia w kulturze ludowej i etnicznej i podziwiali obrazy Rousseau. Impresjonizm przyniósł wiele nowych dróg w sztuce artystycznej. Najbardziej charakterystyczną cechą malarstwa i rzeźby było dążenie do oddania zmysłowych, ulotnych momentów – złapania uciekających chwil, również tych związanych z marzeniami i snem. Epoka ta nie zgłębia żadnych metafizycznych problemów, nie próbuje nawet przeniknąć poza kolorową powierzchnię codzienności, przeciwnie, skupia się na powierzchowności, ulotności chwili, nastroju, oświetlenia, czy kąta widzenia. Czyni kolor i formę autonomicznymi składnikami obrazu, od tej pory nie ma już znaczenia, co widnieje na obrazie, ale jak on jest namalowany.
  12. admin

    Akt w XX I XXI Wieku

    Egon Schiele, Leżąca kobieta, 1917 Kolejne pokolenie artystów przynosi nowe ekspresyjne drogi, które dla jednych są przeciwieństwem impresjonizmu, a dla drugich sposobem wyrazu własnych emocji, lęków i pasji. W twórczości Egona Schiele erotyzm odegrał bardzo istotną rolę. Jego dorobek artystyczny to niemal wyłącznie akty, portrety jak również autoportrety. Klimt pełnił dla niego rolę mentora i pomagał w karierze. We wczesnych pracach artysty widać ten charakterystyczny dekoracyjny styl, jakim posługiwał się ówczesny artysta. Jednak z czasem malarz usamodzielnił się i opracował własny sposób wyrazu. Mimo wojny wystawił swoje prace w Zurychu, Pradze i Dreźnie, gdzie zdobył uznanie. Jego nagości nasycone są silnym napięciem emocjonalnym i seksualnym, chociaż z pozoru wydają się nieco groteskowe. Bywały również i takie, które odbierane były jako pornograficzne. Ciała ludzkie przedstawiał z ekspresjonistyczną brutalnością. Ostra linia pociągnięta w nienaturalnej pozie, często zniekształconej, wywoływała różne emocje wśród odbiorców. Uczucie niepokoju i napięcia emanuje z jego autoportretu, w którym przedstawił się nago. Dziwny i niezrozumiały gest ręki oraz grymas twarzy nieco prowokują widza. Egon Schiele, Autoportret nago, 1916 Ciekawostką jest, że do tworzenia aktów kobiecych posługiwał się fotografiami, na których ukazane było cierpienie chorej na histerię pacjentki szpitala psychiatrycznego Salpetriere w Paryżu oraz erotycznymi fotografiami ze studia Ottona Schmidta. Stał się niestety artystą prześladowanym, poprzez liczne skandale i skomplikowane relacje z kobietami. Takie przekraczanie granic w odsłanianiu własnych emocji i psychiki, a także w ujawnianiu erotyzmu nie było tylko dokonaniem Schielego. Podobne poszukiwania inspiracji można było znaleźć również u innych twórców. Ernst Ludwig Kirchner również tworzył niezwykle ekspresyjne akty. Jego Półnagą kobietę w kapeluszu można uznać za kwintesencję artystycznych poszukiwań tego nurtu. Obraz ukazuje modelkę z odsłoniętymi piersiami, ubraną w duży czarny kapelusz i wzorzystą sukienkę. Dzieło o charakterystycznym, mocnym pociągnięciu pędzla, wypełnione nasyconymi barwami. Na erotyzm wpływa ujęcie z góry, przysłonięcie twarzy modelki, odsłonięcie piersi, które wydaje się być gwałtownym gestem, obnażeniem, nie mającym nic z zmysłowości, a bardziej z prowokacji. Ernst Ludwig Kirchner, Półnaga kobieta, 1912 Kirchner zgłosił się sam na ochotnika do wojska, w czasie konfliktu. Został jednak zwolniony z powodu załamania nerwowego. Po wojnie osiadł w Szwajcarii, gdzie zajmował się malowaniem pejzaży. Nie da się ukryć, że jego wcześniejsza twórczość ekspresjonistyczna zyskała ogromną popularność nie tylko w Europie, ale również w Stanach Zjednoczonych. Stał źródłem inspiracji dla artystów tworzących po II wojnie światowej. Ernst Ludwig Kirchner, Dwa akty stojące przy piecu, 1908 Kolejną bardzo znaną artystką jest Tamara Łempicka, polskiego pochodzenia. Stworzyła dzieła zaliczane dziś do stylu art deco. Jest to pierwsza malarka, która stała się gwiazdą glamour. Jej życie i historia obrazów mogłyby stać się kanwą powieści z epoki. Tworzyła bardzo wiele aktów, które od razu były podziwiane i kupowane przez elite bogatych przemysłowców i rozwijającą się aktorską śmietankę Hollywood. Urodziła się prawdopodobnie w Moskwie, wychowała w Warszawie, a studiowała w Petersburgu, gdzie poznała swojego męża, polskiego barona. Podczas II wojny światowej wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Charakteryzował ją indywidualny styl artystyczny, nieco ukształtowany pod wpływem kubizmu, ale artystka nadała mu nieznaną dotąd gładkość i elegancję. Akty ukazane na jej obrazach wypełniają całą kompozycję i są przedstawiane w różnych pozycjach i perspektywach. Dokonywana tu jest geometryczna stylizacja ciał. Łempicka stosowała bardzo subtelną kolorystykę, srebrzystą i gładką niczym powierzchnia metalu, co dawało efekt luksusu i zmysłowości. Najbardziej znanym jej dziełem jest Piękna Rafael, który podobno zainspirowany jest przypadkowo spotkaną kobietą w parku. Tamara Łempicka, Piękna Rafaela, 1927 Popularność jaką odniosła artystka wynikały z doskonałej umiejętności oddania nastrojów i estetyki szalonych lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Jej obrazy kryją w sobie fascynujące nawiązanie do nowoczesności. Bohaterkami stały się silne i niezależne kobiety, przełamując skostniałe burżuazyjne konwenanse. Nie uniknęła również krytyki, zarzucano jej zbyt cielesne i perwersyjne przedstawienie nagości. Jednak publiczności obrazy przypadły do gustu, do tego stopnia, że artystka malowała kilkanaście godzin dziennie i niemal masowo produkowała portrety oraz akty. Tamara Łempicka, Irena i jej siostry, 1912 Akt u surrealistów pojawiał się dość często. Jego rola miała być niejasna i zaskakująca. Dążono do połączenia świata snów z rzeczywistością, by pozwolić przemówić podświadomości. Posługiwali się zwykłymi rzeczami codziennego użytku i malowali je z niemal iluzyjną precyzją. Do najbardziej znanych przedstawicieli tego nurtu należy Rene Magritte. Wszystkie jego obrazy emanują poetycką wyobraźnią, melancholią, a nawet nierealnym nastrojem. Surrealizm, inaczej nadrealizm był jednym z tych ruchów artystycznych, który obejmował wszystkie dziedziny sztuki, poza architekturą. Wolność skojarzeń, swoboda w wyobraźni i rola podświadomości to główne cechy tego nurtu, które inspirowały artystów do tworzenia różnych kompozycji. Jednym z aktów Magritte’a Czarna Magia, przedstawia postać kobiety, na tle nieba. Jej niezwykły sposób ukazania nasuwają na myśl akt klasyczny, antyczny, a dokładniej marmurowy posąg, idealizowany, o pięknych proporcjach ciała. Surrealiści wypełniali kontury kolorem nieba. Można dostrzec, że dolna część aktu, jest utrzymana w ciepłym, beżowym kolorze. Odnosi się wrażenie, że postać ma dwie części. Artysta osiągnął subtelny efekt sennego marzenia, charakterystyczny dla swojego stylu. Rene Magritte, Czarna magia, 1942 Artystą na które wpływ miało powyższe dzieło był Paul Delvaux. Jego akty przypominają nieożywione lalki, często ukazane w większych grupach. Przedstawione są bez ruchu, wykonując niewyjaśnione gesty, jakby uległy hipnotyzacji. Najczęściej obcują w nocy z monumentalną, klasyczną architekturą. Tym razem senny surrealizm emanuje niepokojącym nastrojem, jak również erotyzmem. Przykładem jest Śpiąca Wenus. Kolumny, ciemne niebo, górski łańcuch w tle, a w centralnym punkcie leżąca kobieta, jakby nieświadoma, że otaczają ją inne postacie, takie jak dama w kapeluszu, szkieleta i inne nagie postacie dają efekt grozy. Granice marzenia i realności są tu całkowicie zatarte. Patrząc na dzieło ma się wrażenie, że jest to obraz z czyjegoś snu. Interpretacja może być bardzo szeroka. Paul Delvaux, Śpiąca Wenus, 1944 Obrazy, które zszokowały publiczność malował również Willem de Kooning. Stworzona przez niego seria Woman stała się znakiem rozpoznawczym artysty ruchu awangardowego. Ekspresjonizm abstrakcyjny czerpał z najważniejszych nurtów przedwojennych. Uchodzi on za pierwszy w pełni amerykański ruch artystyczny, skupiający różnych twórców, z czego każdy miał własną wizje i drogę artystyczną. Łączyła ich buntowniczość oraz podważanie tradycji. Artyści szukali wolności gestu i dążyli do mocnego wyrażania emocji. Kooning tworzył swoją serię przez dwadzieścia lat, nie do końca wiadomo czy dzieła są aktami, ale wiadomą sprawą jest to, że mottem malarza było - “ciało jest powodem, dla którego wynaleźli farbę olejną”. Dzieła zostały utworzone z niezwykła swobodą i energią, emanują groźną zmysłowością oraz agresywną seksualnością. Willem de Kooning, Woman III, 1951-1952 Dzieła tego malarza zostały uznane za symbole nowego amerykańskiego malarstwa. Cykl ten stał się również impulsem do ruchu feministycznego w USA w latach sześćdziesiątych XX wieku. Twórczość Kooninga została oceniona jako brutalność i agresja w stosunku do kobiet. W Londynie rozwinęła się kolejna ciekawa grupa nieformalna skupiająca artystów figuralnych, w kręgu których głównym obszarem zainteresowań był człowiek. Przedstawicielem był Lucian Freud znany portrecista i malarz aktów. Tworzył on realistyczne obrazy o niezwykłej sile emocjonalnej, w zasadzie balansując na granicy brzydoty. Dzieła o wielkim ładunku uczuciowym zapewniły mu podziw publiczności i ogromną popularność. Malował ludzi, takimi jacy byli naprawdę. Freud w porównaniu z innymi twórcami tego okresu łączył tradycyjną formę ze współczesnym bardzo mocnym przekazem emocjonalnym. Lucian Freud, Benefits Supervisor Sleeping, 1995 Historia aktu się nie kończy, bo kształtowana jest po dzień dzisiejszy. Jeszcze wiele może nas zaskoczyć.
  13. admin

    Akt Współczesny

    Gustav Klimt, Węże wodne II, 1904 Pierwszy krok w nieodkryty świat brzydoty zrobił Matisse. Pokazany na Salonie Niezależnych Akt niebieski i zaszokował wiele osób. To ten artysta wprowadził sztukę na nieznany dotąd ląd nowoczesności. Dążył do odkrycia najgłębszej natury rzeczy i tworzenia dzieł o pełnej równowadze, czystości i spokoju. W rzeczywistości dzieło to jest wizerunkiem rzeźby, nad którą pracował. Krytycy widzieli podobieństwo do obrazu Nevermore Gauguina z powodu nasyconego koloru i wyraźnego konturu, jaki obydwaj malarze stosowali. Wszystko dało efekt prostoty, inspirowanej prymitywną sztuką ludową. Henri Matisse, Niebieski akt, 1907 Ciekawym obrazem tego artysty jest również dzieło Radość życia, na który wyraźny wpływ miały Wielkie kąpiące się Cezanne'a. Jednak dzieło spotkało się z niezrozumieniem. Przedstawione zostały na nim akty o geometrycznych kształtach, w rozmaitych pozach, na tle pejzażu, z wyraźną dominacją czerwonego, żółtego i pomarańczowego odcienia. W tle można dostrzec tańczące postacie, które tworzą krąg. Ma się wrażenie, że kompozycja niemal pulsuje własnym rytmem. Niektórzy zlewają się z innymi, część jest mocno wyodrębniona. Obraz nazywany bywał dzikim, poprzez swą abstrakcyjność oraz nierealność kolorów, ruchu i różnorodności kształtów. Henri Matisse, Radość życia, 1905 Akt należał do ulubionych motywów malarza. Nieustannie studiowane proporcje ciał podlegały licznym przemianom i udziwnieniom. Ciekawe jest to, że malarz sowje ostatnie akty wycinał z papieru, odwzorowując ich abstrakcyjne kształty w formie niemal ornamentów o własnym, niepowtarzalnym rytmie. Tak naprawdę to dwa powyższe dzieła otwierają epokę modernizmu. Zakres pojęcia sztuki nowoczesnej wiąże się z nowymi koncepcjami zwracającymi się ku pogłębieniu refleksji nad językiem sztuki, artystycznemu eksperymentowi, stosowaniu nowych technik i materiałów, wiarą w głębokie związki kultury i techniki, a przede wszystkim z ideą postępu. Pablo Picasso, Panny z Awinionu, 1907 Znanym na cały świat malarzem jest bez wątpienia Pablo Picasso, który stworzył własny akt Panien z Awinionu, uznane za krytyków za obraz w pełni modernistyczny. Jest to przykład kompozycji, która jest nieoczywista w formie i w znaczeniu. Artysta przygotowywał się przed przystąpieniem do tego dzieła, ponieważ w jego teczkach widniały liczne szkice i rysunki przygotowawcze. Badania wskazują, że obraz był wielokrotnie przemalowywany. Pierwotnie znajdowali się tam również dwaj mężczyźni. Z pewnością jest to zupełnie nowe dzieło, dotąd nieznane nikomu. Picasso nie uniknął zniesmaczenia i oburzenia wśród publiczności. Twierdzono nawet, że tym obrazem artysta chciał ośmieszyć nowoczesny ruch w sztuce. Pierwotnie dzieło nosiło tytuł Burdel w Awinion, który dość szybko został zmieniony wbrew woli malarza. Pomimo wizerunków prostytutek najbardziej oburzała forma obrazu, w jakiej zostały przedstawione. Obraz ma cechy typowe dla kubizmu. Sylwetki pięciu kobiet są zgeometryzowane, a ich twarze przypominają afrykańskie maski. Ten ostatni akcent jest wynikiem fascynacji odkrywaną wówczas sztuką prymitywną. Prostytucja, jakkolwiek była zjawiskiem powszechnym i po cichu akceptowanym, stanowiła temat tabu i była wyłączona poza nawias oficjalnego dyskursu towarzyskiego. Sceny z domów publicznych weszły niemal do kanonu tematów malarskich. Żadna z panien nie ma w sobie nic urokliwego, zmysłowego i erotycznego, wręcz przeciwnie postacie budzą przerażenie poprzez swój groźny wygląd. Każda wygląda odmiennie poprzez zastosowanie dość brutalnego geometrycznego eksperymentowi. Stało się tak po raz pierwszy w historii aktu, że ciało ludzkie zostało tak mocno odczłowieczone. Współczesna replika Fontanny Bezpośrednim spadkobiercą Picassa jest Marcel Duchamp znany przede wszystkim jako dadaista i twórca ready-made. Cechowała go dowolność wyrazu artystycznego, zerwanie z wszelką tradycją i swoboda twórcza odrzucająca istniejące kanony. Dadaiści posługiwali się absurdem, zabawą, dowcipem. Duchamp w swoich ready-made posługiwał się zwykłymi przedmiotami i tworzył z nich wymykające się tradycyjnym klasyfikacjom dzieła sztuki. Marcel Duchamp, Akt schodzący po schodach nr 2, 1912 Na początku swojej artystycznej drogi artysta zajmował się kubizmem i futuryzmem. To od ich dążeń dokonał rewolucyjnego przełomu w sztuce XX wieku. Poszukiwał tych samym form i kształtów geometrycznych wobec przedmiotów i obiektów co Cezanne i wcześniejsi artyści. Jednym z jego ciekawszych dzieł jest Akt schodzący po schodach nr 2, będący kubistyczną wizją ruchu. Regularne, geometryczne lub nawet mechaniczne formy, wywiedzione są z analizy kształtów ludzkiego ciała. Tworzą powtórzoną sekwencję, dającą efekt ruchu, dynamiki i rytmu. Dzieło jest utrzymane w ograniczonej palecie barw, dominuje złoty, brąz i czerń. Przez kubistyczny styl nie ma się pewności czy naprawdę ma się do czynienia z aktem. Rozbita sylwetka ludzka jest czytelna bardziej w sposób abstrakcyjny niż realistyczny. Akt został odrzucony z powodu zbyt literackiego tytułu oraz, że przedstawiono nagą postać na schodach, co nie powinno mieć miejsca, gdyż akt powinien być szanowany. Dzieło doczekało się on nawet rysunkowych karykatur. Raymond Duchamp-Villon, Koń, 1914 Krytyka Duchampa i niezrozumienie jego intencji okazało się przełomem w jego twórczości. Odszedł on od malarstwa i skupił się wyłącznie na ready-mades. Były to z pewnością rewolucyjne dzieła, które przyniosły mu sławę i uznanie. Wspólnie z Man Rayem stali się prekursorami ruchu dadaistycznego w Stanach Zjednoczonych. Dadaiści w reakcji na I wojnę światową i nacjonalizm za pośrednictwem teatru, fotografii oraz rzeźby występowali przeciwko burżuazyjnej moralności i konserwatyzmowi. Byli pierwszymi anarchistami w sztuce i zarazem ojcami surrealizmu. W dość przewrotny, prowokacyjny sposób, przekroczyły wszelkie granice istniejące w sztuce. Duchampa traktowano jako prowokatora, podważającego tradycyjne wyobrażenie o tym, czym może być dzieło sztuki pozbawiając je powagi i konserwatywnego dekorum. Artysta zasłynął jeszcze z jednej, ciekawej pracy Dotknij proszę, wykonanej na wystawę surrealistów w 1947 roku. Razem z Enrikiem Donatim przygotował aż 999 pojedynczych sztucznych, gumowych piersi kobiecych, które znalazły się na okładce katalogu wystawy. Gra z tradycją aktu w sztuce pozwoliła odbiorcom dotknąć obiektu pożądania, który przez wieki mogli jedynie podziwiać z daleka. Kolejnym ciekawym przykładem artysty kubizmu jest Ferdnand Leger. Artysta w czasie I wojny światowej służył w armii francuskiej na froncie, gdzie został zraniony w głowę, a przebyte doświadczenia wywarły silny wpływ na jego sztukę. Zapragnął tworzenia w języku brutalnej rzeczywistości. Jego powojenna twórczość bywa nazywana okresem mechanicznym, gdyż formy, a nawet postacie ludzkie ujęte w jego obrazach przywodzą na myśl maszyny. W taki sposób ujął również Trzy kobiece akty. Składają się one z cylindrycznych, geometrycznych elementów niczym przedmioty z metalowych stali. Ich kształty monumentalne przeplatają się z konwencjonalistycznymi detalami. Jedna postać trzyma w ręku filiżankę, na kolanach ma rozłożoną książkę, obok drugiej widać czarnego kota. Malarza wyraźnie fascynowały nowoczesne techniki artystyczne. Trzy kobiety Legera nie są formami abstrakcyjnymi, dzieło bez wątpienia można zaliczyć do malarstwa figuralnego. Artysta dziś zaliczany jest do mistrzów awangardy, a jego postrzeganie sztuki jako czegoś, co każdy powinien zrozumieć stało się inspiracją dla innych malarzy pop-artu oraz realizmu socjalistycznego. Fernand Leger, Trzy kobiety, 1921-1922 Kobiece ciało było jeszcze dla jednego twórcy XX wieku właściwie jedynym tematem malarskim. Amedeo Modigliani zafascynowany był renesansem, pomimo, że należał do tego samego kręgu artystycznego co Picasso, nie interesowały go awangardowe, rewolucyjne ruchy w sztuce oraz przełomy jakich odkrywali kubiści, futuryści oraz dadaiści. Stworzył on własny, współczesny styl i do końca pozostał mu wierny. Stał się prawdziwym królem bohemy i dekadencji. Uzależnienie od alkoholu, narkotyków, gruźlica spowodowały, że mówiono o nim jako o artyście tragicznym. Zmarł w wieku 35 lat. Pozostał po nim oryginalny styl widoczny na portretach i aktach. Nieodmiennie eleganckie, smukłe proporcje ciał, uproszczone, linearne rysy twarzy, duże oczy modelek wzorowane na maskach afrykańskich, ciepłe i nasycone kolory, wyczuwalny erotyzm okazały się ponadczasową wartością. Amedeo Modigliani, Leżący akt, 1917 Charakterystyczne rysy twarzy były podejmowane we wszystkich dziełach artysty. Inspiracją ku temu miała być nietypowa uroda pewnej poetyki Anny Achmatowej, kochanki Modiglianiego. Miała ona tatarskie korzenie, wąską twarz oraz lekko skośne oczy. Dzieła zostały jednak zatrzymane, prawdopodobnie ze zbyt bijącego erotyzmu i z braku obsceniczności. Policja zamknęła wystawę w dniu jej otwarcia. Dziś ich cena na aukcjach wynosi kilkanaście milionów dolarów. Amedeo Modigliani, Akt leżący na niebieskiej poduszce, 1917 Postawy artystyczne były w tym okresie bardzo różne, niejednokrotnie zupełnie odmienne. Ten niezwykły i bardzo intensywny czas dla sztuki przerwała I wojna światowa. W tym okresie działał m.in kolejny wielki artysta Gustav Klimt. Scalał on w swoich dziełach symbolizm i secesję. Należał do założyciela ruchu Secesja Wiedeńska. Odniósł wielki sukces i szybko stał się wpływową osobowością w świecie artystycznym. W swoim bardzo charakterystycznym stylu podejmował tematy, którymi zajmowali się symboliści, ale realizował je w dekoracyjny, secesyjny sposób. Obraz Danae skupia w sobie wszystkie cechy, którymi artysta zawdzięcza swój sukces. Malarz sięgnął po temat mitologiczny, podejmowany od czasów renesansu, przez co mógł podkreślić wyraźnie erotyczny nastrój. Oprócz nagiej kobiety o nietypowym ułożeniu, uwagę skupiają zdobienia. Wyraźnie widać płatki złota, na mieniącym się bogatym ornamencie, który stanowi kontrast z ciałem modelki. Rude włosy bohaterki, malowane wijącą się kreską również stają się dekoracją dzieła. Gustav Klimt, Danae, 1907 Więcej z mrocznego i niepokojącego nastroju ma inny obraz artysty Judyta z głową Holofernesa. Tym razem dzieło nawiązuje do tradycyjnego tematu, który pochodzi z biblii. Często wykorzystywanego w baroku do przedstawień aktu. Klimt ponownie zastosował złoto i w bardzo dużym stopniu elementy dekoracyjne, które nawet przysłaniają głowę Holofernesa trzymaną przez kobietę. Judyta nie jest tu prostą kobietą, a wręcz przedstawiona jest jako bogini. Jej sylwetka podkreślona jest erotyzmem, ubiór podkreśla kobiece kształty, a na szyi pojawia się złota obręcz, która ją wydłuża – ozdoba ta znajduje się tylko w tym przedstawieniu. Ucięta głowa, a w zasadzie ukazany jej skrawek podkreśla tylko, że najistotniejsza na obrazie jest Judyta. Gustav Klimt, Judyta z głową Holofernesa, 1901 Wszystkie najważniejsze obrazy, które od końca XIX wieku utorowały drogę przełomowi modernistycznemu to właśnie akty. Dla wielu artystów był to tradycyjny temat akademicki, poprzez który doskonalili swój rysunek oraz kompozycję. Nie było konieczne układanie narracji ani opowiadanie historii. Można było przypisać dowolne znaczenie symboliczne tworzonym dziełom. Sztuka w tym okresie jest zaskakująca, ostra, rezygnująca z piękna, świadomie niszcząca naturę.
  14. admin

    Akt w Romantyźmie

    Theodore Gericault, Tratwa Meduzy, 1818-19 Wśród romantyków akt jako samodzielny motyw nie był ochoczo podejmowany, jednak zyskał sobie nowe znaczenie symboliczne w różnych kompozycjach. Theodore Gericault w swoim najbardziej znanym obrazie Tratwa Meduzy, pokazał męskie akty w sposób bardzo realistyczny, a zarazem przerażający i dramatyczny. Dzieło było wystawione na paryskim Salonie, gdzie nie spotkało się z przychylnością krytyków. To wielkoformatowe malowidło przedstawia wydarzenie, które w Francji wywołało wielki skandal. Ukazuje rozbitków francuskiego statku Meduza, porzuconych przez kapitana na pastwę losu. Tratwa jest unoszona przez wzburzone morze, a na horyzoncie widoczny jest okręt wojenny Argus, który odnalazł rozbitków. Malarz, dzięki kontrastowi pomiędzy światłem a zastygłymi gestami wyrażającymi nadzieję i strach, ukazał dramatyzm i pełną ekspresji scenę. Główną przesłanką obrazu było uchwycić moment tragedii. Artystę dotknęła historia opisywana przez ocalałych i postanowił oddać jej horror za pomocą pędzla. Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie strasznego głodu, pragnienia, kanibalizmu, który spotkał tych nieszczęśników, dlatego malowidło mogło choć trochę przybliżyć tragedię. Malarz bacznie słuchał opowieści dwóch przetrwałych, a nawet zatrudnił stolarza do wykonania rekonstrukcji tratwy. Sam również prowadził studia rysunku w kostnicy, aby jak najlepiej oddać wyraz martwemu ciału. W efekcie powstało dzieło o silnym znaczeniu emocjonalnym. Po raz pierwszy zostało ukazane wydarzenie, które nie było historyczne, ale na tą epokę - współczesne. Bohaterami aktu nie są herosi, bogowie i władcy, ale zwykli ludzie. Podjęty przez artystę temat był też sprzeciwem przeciwko panującej władzy francuskiej. Eugene Delacroix, Mademoiselle Rose, 1817-24 Kolejną nową technikę zastosował Eugene Delacroix, która polegała na szybkich, uderzeniach pędzla, podkreślających kolor, ruch oraz energię. Przykładem może być dzieło Mademoiselle Rose. Obraz jest pełen gry świateł, a proporcje i wygląd modelki zaprzeczają klasycznym wzorcom. Kobieta przedstawiona została taką, jaka jest naprawdę, bez otoczki erotyzmu i zmysłowości. To romantycy po raz pierwszy wystawiali pełnoprawne dzieła tego typu, wzorując się na studium żywego modela. Wcześniej takie dzieła, mogły być wykonane techniką szkicową i nie miały statusu samodzielnych prezentacji, mogły zatem tylko tkwić w osobistych teczkach artystów. Eugene Delacroix, Naczezowie, 1835 Wielu artystów z tej epoki było zafascynowanych egzotyką. Delacroix podróżował do Ameryki Północnej, gdzie stworzył ponad sto dzieł, poszukując inspiracji w prymitywnych kulturach. Zasłynął z obrazu Naczezowie, który pokazuje Indian nad brzegiem rzeki Missisipi, chwilę po urodzeniu dziecka. Kobieta jest w półakcie, z odsłoniętymi piersiami. W tym przypadku kompozycja również nie ma nastroju erotycznego, ani też nie stanowi wyidealizowanego przedstawienia ciała. To jedno z pierwszych w historii aktu, przedstawień postaci o wymiarze etnograficznym. Nagość prymitywnych, dzikich ludzi, została zobrazowana przez artystę kultury europejskiej i zyskała wielką sławę. Francisco de Goya y Lucientes, Maja naga, 1795-1800 Kolejnym aktem nie mającym sobie równych jest Maja naga i obraz Maja ubrana Francisco Goya. Pierwszy z nich powstał prawdopodobnie na zamówienie hiszpańskiego premiera Manuela Godoy i miał trafić do jego prywatnego gabinetu. Kobietę przedstawiono o wyraźnej, jasnej karnacji, na ciemnym, nieokreślonym tle. Dzieło nie ma w sobie nic wyidealizowanego, jednak przedstawia nadwyraz piękną kobietę. Według przekazów była nią księżna Alba albo modelka artysty Pepia Tudo. To co w obrazie zachwyca i prowokuje to spojrzenie kobiety, która patrzy prosto w oczy widza. Niektórzy uważają, że w tym akcie po raz pierwszy namalowane zostały włosy łonowe, które dotychczas były ukrywane. Drugi obraz powstał również na zamówienie tego samego odbiorcy. Prawdopodobnie wisiał na ówczesnym akcie i był odsłaniany za pomocą specjalnego mechanizmu. Dowodzi to temu, że nagość miała prowokować. Niestety hiszpańska inkwizycja oskarżyła malarza o deprawację. Ostatecznie malarz uniknął kary tłumaczą, że inspirował się Velazquezem, co okazało się wystarczające. Francisco de Goya y Lucientes, Maja ubrana, 1800 Alexandre Cabanel, Narodziny Wenus, 1863 Od drugiej połowy XIX wieku życie artystyczne stawało się intensywniejsze. Współistniały szkoły malarskie, które nierzadko pozostawały ze sobą w opozycji. Kolejnym przykładem wielkiego artysty jest Alexandre Cabanel, którego twórczość zaliczamy do akademizmu i sztuki pompierskiej. Tworzył on liczne akty, z których wyróżnić trzeba Narodziny Wenus. Obraz został wystawiony na paryskim Salonie i od razu stał się własnością Napoleona III. Cabanel objął stanowisko profesora Akademii Sztuk Pięknych. W swoim dziele podjął tradycyjny temat mitologiczny. Wyróżnia się on idealizacją proporcji ciała, pozy i karnacji. Mimo wyraźnego erotycznego charakteru, nie ma tu przekroczenia granic. Krytyka przez twórców awangardowych, którzy już inaczej postrzegali swoją rolę, spotkała go za brak pogłębionej refleksji i banalizację. Ceniono wówczas indywidualizm i poszukiwanie własnego wyrazu w sztuce oraz buntowano się przeciwko wszelkim konwencjom. Gustave Courbet, Kobieta z papugą, 1864 Buntowniczą odpowiedzią na Narodziny Wenus Cabanela była seria aktów Gustave Courbeta, przedstawiciela realizmu. Niezależność i podejmowanie treści społecznych, dotyczących robotników, kamieniarzy i itp., była przełomowym elementem jego twórczości. Uważał on, że artysta nie jest w stanie odtworzyć tego co było w przeszłości. Kiedy jego prace spotkały się z nieprzychylną reakcją paryskiego Salonu, zbudował prowizoryczny budynek i wystawił w nim swoje prace jako manifest. Określił, że powinnością sztuki jest dostarczanie widzom tego co przynosi dana epoka, a więc dany styl, zwyczaje i idee zgodnie z odczuciem twórcy. Oskarżano go, że w jego aktach kobiecych jest wiele nieprzyzwoitości, z powodu rozrzuconych ubrań, rozczochranych włosów, odsłoniętych bielizn, widocznych włosów pod pachą i dziwnych pozycji modelek. Takie przełamanie norm, jak niewinne włosy w nieładzie wystarczyły, aby wywołać moralne oburzenie i zarzuty. Jego technika, rysunek i kolor nie były odległe od stosowanych przez wybitnych akademików. Courbet wyraźnie odrzucał to, co mieściło się w ramach tradycji. Gustave Courbet, Początek świata, 1866 Niewątpliwie najbardziej kontrowersyjnym, nawet współcześnie aktem i wzbudzającym nie lada emocje jest Początek świata. Całą kompozycje wypełnia nagie kobiece ciało ukazujące w centrum realistyczne genitalia. Malowidło nie było pokazywane do połowy XX wieku. Można go traktować jako manifest realizmu, nie pozbawiony elementów prowokacyjnych. To przedstawienie prawdziwe bez upiększeń i pozbawione aspektów egzystencji. Romantyczne akty cechuje nasycenie gwałtowną uczuciowością. Często przedstawiane były sceny patetyczne. Boohaterami byli wojownicy o wolność, marzyciele i zwykli ludzie. Ważną rolę odgrywa nastrojowość, symbolika natury i ideowość. Istotna była wyobraźnia artysty, fantazja i odwoływanie się do treści podświadomych. Głównym środkiem wyrazu stała się wyrazista, często kontrastowa kolorystyka. Bardziej liczyły się w tej epoce emocje niż dotychczasowy rozum i porządek. Artyści wykorzystywali bieżące wydarzenia, nawet okrucieństwa w celu przedstawienia niesprawiedliwości. Skrajność emocjonalna i psychiczna stała się znakiem rozpoznawczym francuskiego romantyzmu.
  15. admin

    Akt w Neoklasycyźmie

    Jean-Auguste-Dominique Ingres, Odaliska i niewolnica, 1842 Wraz z kolejną epoką przychodzą nowe zmiany wynikające z buntu nowego pokolenia artystów wobec zastanej estetyki. Zbieg wydarzeń i odkryć oraz rozwój idei jaki nastąpił w drugiej połowie XVIII wieku, przywrócił do malarstwa monumentalne sceny historyczne oraz kanon piękna wywiedziony z rzeźby starożytnej. Nastąpił więc powrót do antyku. Jacques-Louis David, Sabinki, 1799 Malarzem, który najwybitniej tworzył akty w tym okresie był Jacques-Louis David, który najczęściej ukazywał w swoich kompozycjach bohaterów scen historycznych i mitologicznych. Jego fenomen polegał na tym, że potrafił on przedstawić na płótnie klasyczny kanon proporcji znany z dzieł sztuki starożytnej. Przykładem jest dzieło Sabinki, które ukazuje dwóch wojowników na pierwszym planie, rozdzielonych przez kobietę, podczas gdy w tle rozgrywa się chaotyczna bitwa. Jeden z mężczyzn namalowany jest tyłem, w rozkroku trzymając w rękach tarczę oraz włócznie. Drugi natomiast przedstawiony został przodem, w trochę podobnej pozie, jednak sprawia wrażenie jakby się odsłaniał. Ciała walczących zostały wykonane bardzo poprawnie i sprawiają wrażenie zatrzymanych w ruchu. Prawdopodobnie artysta wzorował się na rzeźbach lub antycznych wazach. Jacques-Louis David, Psyche i Kupidyn, 1817 Wydaje się, że Davida bardziej interesowały akty męskie niż kobiece. W kolejnym jego dziele Psyche i Kupidyn, gdzie kobieta ukazana jest w pozycji śpiącej Wenus, większe znaczenie odgrywa mężczyzna, pomimo ukazania dwóch nagich ciał. Kupidyn znalazł się na pierwszym planie i przysłania nieco boginię. Jacques-Louis David, Miłość Heleny i Parysa, 1788 Podobnie w scenie Parys z Heleną, akt został przedstawiony w przewrotny sposób, na którym widnieje nagi heros i ubrana jego wybranka. Historia ich miłości a w konsekwencji wojny trojańskiej była opowiadana przez Homera i znalazła się w Metamorfozach Owidiusza oraz w jego innym dziele Heroidy. Najczęstszym tematem jednak było uprowadzenie Heleny lub sąd Parysa. David odszedł od tradycji i dwukrotnie namalował obrazy przedstawiające intymne spotkanie kochanków. Jean-Auguste-Dominique Ingres, Kapiąca się, 1808 Drugim mistrzem aktów w neoklasycyzmie był Jean-Auguste-Dominique, który zasłynął także z doskonałych portretów. Do najbardziej znanych jego dzieł należy Kąpiąca się, który ujmuje harmonią przedstawienia oraz charakterystyczną dla artysty misterną i płynną linią. Cały akt wypełnia kompozycje pozbawiona wszelkiej anegdoty i narracji. Gdy patrzy się na ciało kobiety dostrzega się gładką, półprzejrzystą skórę. Proporcje, forma i kolorystyka całego dzieła zdradzają silną inspirację malarstwem manierystycznym. Jacques-Louis David, Wielka odaliska, 1814 Drugi bardzo znany obraz aktu tego malarza powstał na zamówienie Karoliny Murat, siostry Napoleona i ówczesnej królowej Neapolu. Artysta specjalnie przyjechał do Włoch, aby stworzyć jej portret. Wielka odaliska zdradza silne inspiracje sztuką baroku. Jest to przykład kompozycji w typie - Wenus z lustrem Valezqueza, z leżącą postacią ujętą tyłem. Jednak jest tu pewna wyjątkowość wprowadzona przez Ingresa, mianowicie widoczne są dekoracje orientalne. To efekt podążania za ówczesną modą, zwiastujące fascynację orientem, która właśnie zaczęła się rozwijać nie tylko w sztuce, ale i w literaturze. Jean-Auguste-Dominique Ingres, Łaźnia turecka, 1862 Artysta wyraźnie widział piękno w kobiecych kształtach, chociaż stworzył również akt męski. Zaskakującym i ciekawym jego dziełem był obraz Łaźnia turecka, gdzie cała scena przedstawia nagie kobiety. Jednak to, co przykuwa uwagę to ukazana na pierwszym planie postać przypominająca tą z obrazu Kąpiąca się. Ponoć to typowe dla tego malarza, że lubił na swoich pracach powtarzać raz namalowane już motywy. Cała kompozycja emanuje aurą spokoju i harmonii. Znowu da się zauważyć charakterystyczną, łagodną linię oraz jasny kolor karnacji. Dzieło to powstało, kiedy artysta miał 82 lata, na zamówienie cesarza Napoleona Józefa Bonaparte, jednak okazało się zbyt szokujące dla jego małżonki i zostało odesłane artyście.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Prosimy o zapoznanie sie z Regulaminem {term} oraz Polityką Prywatności Polityka prywatności. Dalsze korzystanie z serwisu jest równoznaczne z ich znajomością oraz wyrażaniem świadomej i dobrowolnej zgody na ich przestrzeganie